Kolorowy dach katedry św. Szczepana (niem. Stephansdom) to jedna spośród wizytówek Wiednia. Jest pokryty około 230 tys. szkliwionych dachówek tworzących ogromną mozaikę widoczną z wielu punktów miasta. Za tą efektowną częścią zabytku kryją się jednak straszne wydarzenia z czasów II wojny światowej, kiedy na katedrę spadły bomby i zniszczyły w niej to, co najpiękniejsze.
Katedra starsza od wielu europejskich stolic
Dzieje Stephansdomu są związane z rozwojem Wiednia. Pierwszy kościół poświęcono tutaj w 1147 roku, jeszcze za panowania dynastii Babenbergów. Po pożarze z 1258 roku rozpoczęto odbudowę świątyni, która z biegiem lat ulegała kolejnym modernizacjom. Romanizm ustępował gotykowi, a cała świątynia nabierała coraz większego religijnego i politycznego znaczenia. Przełomowe w historii świątyni było ukończenie południowej wieży w 1433 roku. Smukła konstrukcja osiągnęła wysokość 136,4 m i przez wieki dominowała w panoramie miasta. W murach katedry odbywały się cesarskie ceremonie, śluby oraz pogrzeby związane z Habsburgami. Pochowano tam wielu znamienitych i zasłużonych dla Austrii ludzi.
Stephansdom i jego dach
Największą sławę przyniósł katedrze jej niezwykły dach. Ma około 111 m długości, zaś w najwyższym punkcie wznosi się na 38 m ponad posadzkę. Jego powierzchnię stworzono z około 230 tys. szkliwionych dachówek ułożonych w przeróżne wzory. Na południowej połaci widnieje potężny dwugłowy orzeł Habsburgów, natomiast po północnej stronie można zobaczyć herby Republiki Austrii i Wiednia. Charakterystyczny zygzakowaty ornament pojawił się na katedrze w XVIII wieku podczas gruntownej przebudowy jej pokrycia. Dach zaprojektowano tak, aby kolorowa kompozycja była czytelna nawet z dużej odległości. Spore nachylenie połaci sprawia, że śnieg rzadko zalega na ich powierzchni, z kolei deszcz pomaga utrzymać dachówki w czystości.

Wiedeń i II wojna światowa
Pod dachówkami znajdowała się imponująca więźba z modrzewiowego drewna, wykonana przez gotyckich mistrzów ciesielstwa w XV wieku. Należała do największych tego typu konstrukcji w całej Europie. Kres istnienia arcydziełu przyniosły tragiczne wydarzenia z końca II wojny światowej. Wiosną 1945 roku Wiedeń stał się areną ciężkich walk pomiędzy Niemcami i Armią Czerwoną. Wokół przyczyn późniejszego pożaru narosło wiele sprzecznych relacji. Wiadomo natomiast, że rozkaz ostrzelania katedry wydany przez SS-Oberstgruppenführera Josefa „Seppa” Dietricha nie został wykonany. Katastrofa nadeszła z innej strony. Wieczorem 11 kwietnia buchające języki ognia z płonących budynków przy Placu św. Szczepana przedostały się na rusztowania, z kolei stamtąd wprost na drewnianą więźbę. Żywioł rozprzestrzenił się błyskawicznie na kilkusetletnich deskach i belkach. W wyniku pożaru zawaliły się fragmenty sklepień katedry oraz runęły do jej wnętrza części płonącego dachu. Spadające elementy zniszczyły m.in. bezcenne organy, gotyckie stalle z 1487 roku oraz większość dzwonów – słynny Pummerin spadł z wieży i roztrzaskał się o posadzkę. Wiedeńczycy byli zdruzgotani widokiem skali tej pożogi. Dzisiaj możemy ją porównać do pożaru Notre Dame w z 2019 roku, choć paryska świątynia poniosła mniejsze straty.
Nowy dach ze stali na Stephansdom
Po zakończeniu II wojny światowej rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę restaurację uszkodzonych wiedeńskich zabytków oraz odbudowę tego, co runęło. Podniesienie z ruiny katedry św. Szczepana miało wyjątkowo duże znaczenie dla społeczeństwa Austrii. Świątynia stanowiła bowiem serce stolicy kraju, gdzie spoczywa m.in. cesarz Fryderyk III. Prace finansowano dzięki publicznym zbiórkom oraz wsparciu krajów związkowych. W sumie z wnętrza usunięto około 7 tys. ton gruzu. W czasie prac projektowych podjęto dość kontrowersyjną decyzję o zastąpieniu drewnianej więźby konstrukcją ze stali. Do jej wykonania użyto ponad 600 ton tego surowca, zachowując dawny kształt i nachylenie dachu. W drugiej kolejności odtworzono kolorowe wzory z dachówek na podstawie zachowanych planów, zdjęć, obrazów i uratowanych fragmentów oryginalnego pokrycia. Nowy dach ukończono w 1950 roku, o czym informuje data na jednej z połaci.
Symbol odrodzenia po wojnie i Wiednia
26 kwietnia 1952 roku katedra św. Szczepana została ponownie otwarta przez kardynała Theodora Innitzera. Tego samego dnia do Wiednia przybył nowy dzwon Pummerin, odlany w miejscowości St. Florian koło Linzu jako następca zniszczonego poprzednika. Dzisiejszy dach nadal prezentuje średniowieczną formę, historyczne herby i dawną kolorystykę, choć jego konstrukcja powstała dopiero 70 lat temu. Wielobarwna mozaika zachwyca już od kilku wieków i sprawia, że Stephansdom posiada jeden z najpiękniejszych dachów Europy.
Źródło: vienna.at, stephansdom.or.at
Czytaj też: Architektura | Architektura sakralna | Miasto | Wiedeń | Austria




