Dla wielbicieli modernizmu to z pewnością jedne z lepszych przykładów budynków tego prądu w architekturze. W czasach świetności, kiedy państwa socjalistyczne chciały zapewnić swoim mieszkańcom odrobinę luksusu w Bułgarii i w Chorwacji powstało wiele kurortów. Niestety teraz już nie przyjmują gości. Są zniszczone i często pozostawione na pastwę losu.

Bułgarskie wybrzeże nad Morzem Czarnym i chorwackie wybrzeże nad Adriatykiem stały się popularnym miejscem wypoczynku już od lat 50. ubiegłego wieku. Teraz mało kto do wybudowanych ówcześnie ośrodków zagląda. Dlaczego? W przypadku Chorwacji za winowajcę wskazać można konflikty zbrojne, które toczyły się na Bałkanach w latach 90. Przechodzący transformację gospodarczo-ustrojową region nie potrafił przyciągnąć przestraszonych wojną turystów.

Opuszczone kurorty jedynie architekturą zdradzają czasy swojej świetności. Modernistyczne elementy świadczą o luksusie, jaki ówcześnie zapewniały. Zamknięte hotele z południowej Europy zebrał Jovis Verlag w swojej książce “Holidays After the Fall: Seaside Architecture and Urbanism in Bulgaria and Croatia”. Jest to świetna lektura, niestety po przeczytaniu której robi się trochę smutno.

W Polsce też wiele modernistycznych obiektów jest już opustoszałych. Może dla części tych, które ciągle działają jest jeszcze ratunek? (ka)