Według naukowców miedź jest tym metalem, na którego powierzchni koronawirus może przetrwać maksymalnie cztery godziny. To znacznie mniej w porównaniu do innych powierzchni. Ściany, klamki i naczynia z tego metalu powinny być standardem w szpitalach, restauracjach i innych miejscach publicznych. Dlaczego tak rzadko z miedzi korzystamy?

Koronawirus w powietrzu utrzymuje się kilka godzin. Inaczej jest na powierzchniach stałych. Na kartonie może przetrwać dobę, na elementach plastikowych nawet 48 godzin. Inaczej jest z miedzią. Ten nieco zapomniany metal powinien pojawić się designie coraz częściej. Miedź wykazuje bowiem silne antybakteryjne działanie. Patogeny na powierzchni miedzi po prostu się rozpadają.

Już od lat miedź używana była jako biostatyczna powierzchnia pokrycia statków, chroniąc jednostki pływające przed skorupiakami i omułkami. Jej biostatyczne właściwości wyjaśniają, dlaczego miedzi używano też do produkcji rur wodociągowych. W 2011 r. Zespół naukowców z Uniwersytetu Southampton przeprowadził badania, które potwierdziły, że stosowanie miedzianych elementów w salach OIOM pozwoliło zredukować ilość patogenów na tych powierzchniach o 97 procent. Dlatego klamki i uchwyty z miedzi powinny być coraz częściej wykorzystywane w miejscach publicznych.

Dziennikarze z serwisu FastCompany.com dotarli do wyników badań przeprowadzonych przez Billa Keevila, profesora z Uniwersytetu w Southampton. Naukowiec przebadał bakteriobójcze działanie miedzi.

„Efekt wygląda jak magia, ale to po prostu nauka. Kiedy wirus lub bakteria uderza w miedzianą płytkę, jest zalewana jonami miedzi. Jony te penetrują komórki i wirusy jak kule. Miedź zabija te patogeny, niszczy je” – powiedział Bill Keevil dla FastCompany.com.

Wyniki badań omówiono w języku angielskim i opublikowano w raporcie tutaj.

Powód, dla którego miedzi nie widzimy często w toaletach czy kuchniach nie powinien nikogo zdziwić. Miedź jest po prostu droga i elementy wykonane z miedzi kosztują nawet kilka razy więcej niż ich odpowiedniki z plastiku czy innych metali. To sprawia, że materiałem interesuje się mniej producentów i projektantów, w efekcie miedziane klamki czy uchwyty stanowią niewielki procent produktów dostępnych w sklepach budowlanych. Ceny miedzianych klamek zaczynają się od ponad 120 złotych, a tańsze klamki z plastiku dostać można już za kilkanaście złotych.miedź koronawirus

Naukowiec apeluje do zarządców szpitali i innych budynków publicznych, aby podczas planowanych remontów nie usuwali miedzianych pozostałości. Metalowe elementy należy odświeżyć i pozostawić ze względu na ich cenne właściwości.

Minusem miedzi może być jej patynowanie. To naturalny proces ochronny tego metalu, który wiąże się z tym, że miedź zmienia kolor. Wilgoć sprawia, że miedź zmienia swój kolor przechodząc przez liczne odcienie czerwonego, brązowego, niebieskiego i szarozielonego. Ten proces nie wpływa jednak na antybakteryjne działanie miedzi.

Czytaj więcej: Meble | Opakowania | Tytan | Złoto