Nowe balkony pojawiły się przy mieszkaniach w blokach, które należą do Spółdzielni Mieszkaniowej Jaskółka w Tarnowie. Właściciele zainwestowali w dodatkową przestrzeń do życia.

W dobie pandemii koronawirusa zdecydowanie więcej czasu spędzamy w domach i mieszkaniach. W najgorszej sytuacji są ci, którzy nie mają swojego ogródka, tarasu czy balkonu. Jedyną możliwość na kontakt ze świeżym powietrzem dawało otwarte okno. W najgorszej sytuacji byli mieszkańcy bloków, które zbudowane zostały w okresie PRL. Chcąc ograniczyć wydatki na ich budowę architekci cięli koszty wszędzie, gdzie można – między innymi projektując bloki bez zewnętrznych przestrzeni.

Aby to zmienić, Spółdzielnia Mieszkaniowa Jaskółka w Tarnowie zaoferowała swoim mieszkańcom możliwość zakupu montażu balkonu. Pierwsze balkony pojawiły się w ubiegłym roku w blokach przy ulicy Reymonta 40 oraz Rolniczej 12. Dodatkowej przestrzeni pozazdrościli inni mieszkańcy Tarnowa, którzy zaczęli zgłaszać się do Spółdzielni Mieszkaniowej Jaskółka pytając „jak to się robi?!”.

Montażem balkonów zajęły się specjalistyczne firmy. Balkony przymocowane są do płyt konstrukcyjnych bloków i wykonane zostały ze stali. Podłogę balkonów stanowi płyta kompozytowa. Powierzchnia takiego balkonu to trzy metry kwadratowe. Wystarczy, by odpocząć na leżaku, rozwiesić pranie czy hodować ulubione zioła i rośliny.

Koszt wykonania jednego balkonu to 10 tysięcy złotych. Inwestycję mieszkańcy spłacają w ratach, które wynoszą 80 zł. Mieszkańcy tych bloków, którzy jeszcze balkonów nie mają, ale ich montaż planowany jest na ten rok zapłacą już więcej. Ze względu na wzrost cen materiałów budowlanych i podniesienie płacy minimalnej rata za balkon wyniesie 99 zł przez dziesięć lat.

Tarnowie

Inaczej wygląda sytuacja mieszkańców budynków, w których jedynie mieszkania środkowe nie miały balkonów. Koszt ich montażu jest pokrywany z funduszu remontowego. Pomysł dobudowania balkonów do starych bloków podchwyciły też wspólnoty mieszkaniowe zamieszkujące budynki należące do Miejskiego Zarządu Budynków.

Bloki, które widać na zdjęciach nie miały balkonów, ale w jednym pokoju miały zamontowane tak zwane ślepe drzwi balkonowe. Wystarczyło domontować balkon i zdemontować kratę zabezpieczającą. W przypadku kiedy mieszkańcy mają zwykłe okna robotnicy wycinają fragment ściany i wstawiają drzwi. Wtedy koszt wzrasta o około 40 procent.

Czytaj też: Ciekawostki | Architektura PRL | Blok | whiteMAD na Instagramie

fot. Stefan Cholewa, Spółdzielnia Mieszkaniowa Jaskółka w Tarnowie