Mieszkanie architektów w Poznaniu. Tak urządzili swoją przestrzeń

Na poznańskim osiedlu Nowy Strzeszyn znajduje się mieszkanie, które jest jednocześnie manifestem i prywatnym schronieniem. Architekci z Jedno Studio zaprojektowali je dla siebie, a więc nie jako wizytówkę czy pokazowy projekt, lecz jako przestrzeń, w której codzienność ma być spokojna, minimalistyczna i wyciszająca.

Pokazywanie mieszkań własnych architektów jest bardzo ciekawe. Takie realizacje najlepiej oddają osobowość architektów i przedstawiają wnętrza, które są dopasowane do ich potrzeb. Architekci nie muszą się kierować narzuconym stylem czy budżetem. Projektują od serca.

To nie miał być pokazowy projekt. Chcieliśmy po prostu mieszkać w miejscu, które daje nam spokój. W którym wszystko ma swoje miejsce, nie męczy oka i nie domaga się ciągłej uwagi. Chodziło o ciszę – wizualną i emocjonalną – podkreślają architekci Jedno Studio.

Salon z kuchnią otwartą na prywatny ogródek stanowi serce mieszkania. Duże przesuwne przeszklenia niemal zacierają granicę między wnętrzem a zewnętrzem, a ogródek z tarasem i niską roślinnością stał się naturalnym przedłużeniem domu. – Zależało nam na tym, by wyjście na zewnątrz było tak samo intuicyjne jak wejście do kuchni po filiżankę kawy – mówią architekci, wskazując na prostotę i płynność codziennych gestów, które projekt miał ułatwiać.

We wnętrzu dominują stonowane barwy: ciepłe beże, złamane biele, grafity i naturalne drewno. Tworzą one neutralne tło dla życia, nie konkurując z nim, lecz wspierając jego rytm. Każdy element – od obłego stołu jadalnianego po dywan w graficzny wzór – został dobrany z dużą uważnością.

Staraliśmy się unikać oczywistych rozwiązań. Nie chcieliśmy wnętrza ‘na pokaz’. Każdy mebel, materiał czy detal jest efektem poszukiwań – nie tyle designerskich, co funkcjonalnych i emocjonalnych – tłumaczą.

Przestrzeń dzienna płynnie przechodzi w bardziej intymne strefy. Jednym z ulubionych miejsc właścicieli jest niewielki gabinet, który pełni kilka funkcji naraz: biuro, garderobę, a czasem azyl do zamknięcia się z myślami. Znajduje się tu duże, łukowe lustro, zabudowa z naturalnego forniru i miękka wykładzina, pochłaniająca dźwięki i potęgująca poczucie spokoju. Estetyczną konsekwencję widać też w sypialni na piętrze. Minimalistyczną przestrzeń uzupełnia telewizor The Frame, który dyskretnie wyświetla obrazy z wybranych muzeów i galerii z całego świata.

Przestrzeń dla siebie zaprojektowaliśmy dokładnie tak, jak pracujemy z klientami: od ogółu do szczegółu, z naciskiem na światło, fakturę i funkcję. Z tą różnicą, że tym razem to nasze życie było briefem – podsumowują architekci.

Mieszkanie na Nowym Strzeszynie jest więc nie tylko miejscem do życia, ale także świadectwem podejścia Jedno Studio do projektowania: uważnego, skupionego na emocjach i codziennych potrzebach. To przestrzeń, która daje ciszę – i właśnie w tej ciszy kryje się jej największa siła.

Projekt: Jednostudio

Zdjęcia: Radosław Słowik  (bilbil.pl)

Czytaj tez: Mieszkanie | Wnętrza | Poznań | Meble | Architekt | Polecane | whiteMAD na Instagramie