Zero-Room Apartemnt, właśnie taką nazwę zyskało jedno z mieszkań w Budapeszcie. Jego nazwa wynika z funkcjonalności, którą nadali mu architekci ze studia MAS. 

Architekci postanowili usunąć wszystkie niepotrzebne ściany z mieszkania, by dać mu jak najwięcej otwartych przestrzeni. Dzięki temu mieszkanie stało się lepiej doświetlone, a pomieszczenia, pomimo ciemnych barw nie są mroczne. Projektanci usunęli z widoku wszystkie niepotrzebne meble, w tym między innymi rozkładane łóżko, które zostało ukryte wewnątrz szafy. Podobnie ma się to do kuchni, którą łatwo można “zamknąć” dzięki przesuwanym ściankom ze stali.

Architekci nie chcieli dzielić mieszkania na pokoje, dlatego większość przestrzeni stanowi połączony salon z kuchnią i jadalnią. Funkcję sypialni pełni wspomniana wcześniej szafa, która po rozłożeniu zmienia się w łóżko i stoliki nocne.

Większość ścian pokryła postarzana stal. By uniknąć zimnego i nieprzyjemnego klimatu architekci skontrastowali szarość ścian z roślinami, tkaninami. Ocieplić wnętrze mają osobiste przedmioty właścicieli takie jak zdjęcia, czy książki.