Projektantka wnętrz Julia Zembrzuska stworzyła dla siebie i swojego partnera przestrzeń, gdzie modernistyczna elegancja spotyka artystyczną odwagę. 60-metrowe mieszkanie na warszawskim Starym Żoliborzu znajduje się w budynku z lat 50. Projekt wydobywa z niego wyjątkowy klimat przeszłości, opierając się na świetle, proporcjach i starannie dobranych materiałach.
Mieszkanie na Starym Żoliborzu
Właścicielka studia Metry od lat jest związana z Żoliborzem. Urodziła się i dorastała w tej części miasta, a po wejściu w dorosłość konsekwentnie wybiera ją na swoje miejsce do życia. Jak przyznaje, od zawsze ceniła architekturę 20-lecia międzywojennego, dlatego wcześniej mieszkała w kamienicy z tego okresu. W ostatnich latach rynek nieruchomości w tej dzielnicy stał się wyjątkowo wymagający, co skłoniło ją do poszukiwań nowego lokum wśród późniejszych realizacji. Swój nowy dom znalazła w kameralnym, trzypiętrowym budynku z początku lat 50., otoczonym zielenią i położonym przy cichej uliczce. Jak mówi, stworzenie klimatycznego wnętrza w takim miejscu wymaga większego wysiłku niż w kamienicy, ale solidna konstrukcja z prawdziwej cegły i wysokość pomieszczeń sięgająca 2,8 metra pozwoliły na uzyskanie satysfakcjonującego efektu.

Przebudowa mieszkania w budynku z lat 50.
Układ mieszkania nie odpowiadał potrzebom projektantki, dlatego został całkowicie zmieniony. Julia zdecydowała się nawet na ingerencję w ścianę nośną, by otworzyć przestrzeń i doświetlić wnętrze. W efekcie dawne, ciasne pomieszczenia ustąpiły miejsca jasnemu, 30-metrowemu pokojowi dziennemu z kuchnią. Oprócz tego powstał przestronny korytarz z dużą lustrzaną szafą, łazienka z wanną i prysznicem oraz 18-metrowa sypialnia z miejscem do pracy. Projektantka przyznaje, że remont wymagał od niej dużej precyzji i cierpliwości, ale przyniósł oczekiwany rezultat. W jej pierwotnie mało funkcjonalnym mieszkaniu powstała przestrzeń o wyraźnym charakterze, gdzie światło dzienne odgrywa kluczową rolę, podkreślając faktury i kolory użytych materiałów.
Materiały, wzory i detale
Wnętrze opiera się na wyrazistych fornirach i naturalnych kamieniach, które zestawiono z geometrycznymi formami mebli. Okrągły stół z lat 40. z Łodzi, krzesła Mikado, Rey i Thonet, włoskie modele rurowe z lat 80. oraz szafka RTV Pastform Furniture przywołują ducha europejskiego wzornictwa połowy XX wieku. Kolorystyczna baza wnętrza jest stonowana. Naturalny dębowy parkiet ułożony w klasyczną jodełkę, kremowa zabudowa kuchenna i spokojne odcienie w łazience równoważą intensywność materiałów. Uwagę zwracają wzory granitu Blanc du Blanc, marmuru Guatemala czy forniru czeczot z dwóch rodzajów drewna, który pojawia się w zabudowie kuchennej i sypialni.

Gra światła i odbić
Julia Zembrzuska wprowadziła w swoim mieszkaniu wiele lustrzanych powierzchni, które wizualnie powiększają przestrzeń. Lustra pojawiają się za zabudową kuchenną, w przedpokoju, łazience i sypialni. Jedne z nich pełnią funkcję użytkową, inne są dekoracyjnym uzupełnieniem całości. Dzięki ich użyciu wnętrze zyskuje wrażenie głębi i lekkości.
Mieszkanie na Starym Żoliborzu i artyzm w detalach
W mieszkaniu nie brakuje indywidualnych akcentów. Zebrane z różnych źródeł dodatki – od lamp z Artery, przez charakterystyczny żółty wazon Pani Jurek, po różową ceramikę Ende/Waliszewka i kultowy projekt „Kiwi” Lubomira Tomaszewskiego – wprowadzają do wnętrza osobisty ton. Uwagę przykuwa także własnoręcznie wykonany mozaikowy stolik z koralową fugą. Julia i jej partner (projektant graficzny) spędzają w domu wiele czasu. Mieszkanie miało być zatem miejscem pracy i odpoczynku w jednym. Jak podkreśla autorka projektu, udało się jej stworzyć przestrzeń w pełni odpowiadającą ich estetycznym i funkcjonalnym potrzebom.
Źródło: Studio Metry
Czytaj też: Warszawa | Mieszkanie | Wnętrza | Modernizm | Detal | whiteMAD na Instagramie


















