Mieszkanie w starej kamienicy znajduje się na Powiślu w Warszawie i powstało na poddaszu. Mimo niewielkiej powierzchni architektom z pracowni Sojka&Wojciechowski udało się zmieścić tutaj wszystko, co niezbędne.

Idealna lokalizacja to marzenie każdego, kto na co dzień mieszka w stolicy, ale również sporadycznie ją odwiedza. Jeśli miejsce pozostawia wiele do życzenia, to niech chociaż będzie dobrze skomunikowane – myślą ci, którzy szukają tu stałej lub czasowej miejscówki. Właścicielka tego niewielkiego apartamentu miała farta. Powiśle to jedna z najbardziej pożądanych części miasta, pełna zieleni, modnych kafejek i galerii. Stąd wszędzie blisko – na uniwersytet  przysłowiowy rzut beretem, na Stare Miasto pięć minut spacerem, do centrum można dojechać rowerem, a bardziej leniwi wypróbują pewnie metro. Takie położenie przyciąga odwiedzających Warszawę turystów i tych, którzy chcą tu zamieszkać na trochę dłużej. To z myślą o nich powstało 57-metrowe mieszkanie w starej kamienicy.

Właścicielka chciała, żeby mieszkanie różniło się od innych lokali na wynajem, dlatego zdecydowała, żeby tradycyjny, mało funkcjonalny układ nieco unowocześnić. Poprosiła o to projektantów ze studia Sojka&Wojciechowski. Architekci dostali wolną rękę – inwestorce zależało jedynie na tym, żeby mieszkanie zyskało jak najwięcej dziennego światła, było funkcjonalne, wygodne i miało subtelny, kobiecy charakter. To wszystko udało się osiągnąć.

Architekci uzyskali jedną dużą przestrzeń, z której wydzielili przestronny salon i sypialnię oraz osobną łazienkę. Kolorystyczną bazą są ściany w kolorze neutralnej bieli. Na ich tle rysują się barwne tony, żeby tak jak życzyła sobie inwestorka, nie było nudno i sztampowo. W salonie powstała otwarta kuchnia, która stała się najmocniejszym akcentem. Wykonana na zamówienie zabudowa meblowa idealnie wpasowała się pod skosy – dostała kolor intensywnego granatu. Dolne szafki zostały nakryte czarnymi blatami ze spieków kwarcowych, a fronty górnych szafek w kolorze delikatnego ecru zyskały ciekawy szczegół dekoracyjny w postaci geometrycznych frezowań. Żeby łatwiej było utrzymać porządek w kuchni, na ścianie między szafkami położono transparentne szkło. Pod połaciowym oknem stanął okrągły stół i wygodne tapicerowane krzesła – choć trudno w to uwierzyć, ale w tej niewielkiej jadalni znajdzie się miejsce nawet dla pięciu osób.

Przedłużeniem części kuchennej jest strefa livingowa, z dużą sofą w kolorze buduarowego różu, niewielkim stolikiem kawowym, wygodnym fotelem i komodą na sprzęt RTV. Z salonu wydzielono też niewielki kącik do pracy – z biurkiem i fotelem w orzechowym fornirze. 

Do salonu przylega sypialnia, która została sprytnie ukryta za granatową tapetą z Dekorian Home. Subtelny i geometryczny wzór sprytnie przykrywa drzwi, które zostały idealnie zlicowane ze ścianą i przez to stały się niemal niewodoczne. W części sypialnej stanęło duże tapicerowane łóżko z zagłówkiem i pojemna zabudowa meblowa w identycznym kolorze co kuchnia. 

Dopełnieniem salonu i sypialni jest parkiet z delikatnie bielonego dębu ułożonego we francuską jodełką, oraz głębokie, praktyczne szafy w jasnym popielatym kolorze, który dobrze komponuje się z różem i granatem. Żeby optycznie powiększyć przestrzeń salonu w niektórych szafach architekci zastosowali fronty z luster.

Nieco inny charakter ma łazienka – zaprojektowana w bieli i czerni. Kobiecym akcentem jest tutaj posadzka z ceramicznych płytek w desenie. Chociaż nie zmieściło się w niej miejsce na wannę (za to jest wygodna część prysznicowa), wszystkie inne sprzęty i łazienkowe akcesoria zostały schowane w specjalnie robionych na wymiar, niewidocznych szafach. W tym mieszkaniu na Powiślu zamieszkać może każdy.

źródło: materiały prasowe