Liczące 90 m kw. mieszkanie w modernistycznej kamienicy z 1937 r. w Warszawie jest współczesną interpretacją modernistycznych założeń sprzed lat. Julia Szwed‑Płonka z PLON studio potraktowała tę przestrzeń jak architektoniczny palimpsest, w którym każda kolejna decyzja projektowa wynika z uważnego odczytywania tego, co przetrwało dekady.
Modernistyczny fundament
Kamienica zaprojektowana przez Juliusza Żórawskiego, a później przebudowana w latach powojennych, nosi w sobie modernistyczne DNA inspirowane ideami Le Corbusiera. W sąsiedztwie Łazienek Królewskich, w spokojnej części miasta, mieszkanie otwiera się na zieleń, która mimo burzliwej historii okolicy, pozostała integralnym elementem miejskiej tkanki. To właśnie widok z okien stał się jednym z pierwszych drogowskazów projektowych.
Od lat 60. XX wieku wnętrze przechodziło kolejne remonty, lecz dębowa klepka podłogowa nie poddała się czasowi. Podczas prac odsłaniano coraz starsze warstwy cyklinowania, jakby mieszkanie samo opowiadało historię swoich mieszkańców. Przetrwały również szklane drzwi w drewnianej ramie oraz parapety, które udało się odrestaurować – te elementy wyznaczyły kierunek dalszych działań.
Oś mieszkania
Wejściowy korytarz prowadzi w dwóch kierunkach: na zachód do części dziennej oraz na wschód do strefy nocnej. Właścicielka marzyła o wnętrzu spokojnym, opartym na naturalnych materiałach, dlatego ściany korytarza wykończono fornirem w odcieniu dębu uzyskanym dzięki neutralnemu lakierowi. Oryginalne drzwi uchylają widok na salon, a lustro zlicowane ze ścianą odbija fragmenty kuchni i części wypoczynkowej, tworząc subtelną grę perspektyw.

W salonie powstała zabudowa, która ukrywa telewizor. Takie rozwiązanie pozwoliło nieco zamaskować ekran, ale jednocześnie zapewnia dostęp do rozrywyki. Na odrestaurowanych parapetach wykonano siedziska, dzięki czemu kuchnia i salon zyskały dodatkowy, nieformalny punkt spotkań.
Strefa prywatna
Druga część mieszkania obejmuje gabinet oraz strefę master. W sypialni zamontowano shuttersy, które łagodzą intensywne poranne światło wschodnie. W ukrytych drzwiach szafy zaprojektowano wejście do łazienki – rozwiązanie, które pozwoliło zachować spójność wizualną i jednocześnie wprowadzić element zaskoczenia.

Łazienka została zbudowana wokół monolitycznej umywalki z trawertynu. Mikrocement na ścianach tworzy tło o miękkiej fakturze, a zmiana układu sprawiła, że lustro i kamienna bryła umywalki znajdują się na wprost wejścia. Dzięki temu do wnętrza wpada więcej światła, które odbija się od powierzchni i wzmacnia wrażenie przestronności. W prysznicu znalazło się siedzisko z drobnej mozaiki – detal, który podkreśla rzemieślniczy charakter projektu.
Nowe życie modernistycznych idei
Mieszkanie nie zostało odtworzone zgodnie z pierwotnym układem, lecz rozwinięte w duchu modernistycznej logiki. Poprzedni remont stworzył funkcjonalny plan, który teraz został dopracowany i doprecyzowany. Oryginalne elementy – klepka, drzwi, parapety – stały się osią projektu, a naturalne materiały i światło zbudowały atmosferę, której nie da się sprowadzić do prostych definicji. To wnętrze, które stanowi współczesną interpretację modernizmu.
_
O pracowni:
PLON studio to autorska pracownia architektury wnętrz założona w 2023 r. przez Julię Szwed‑Płonkę – absolwentkę Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, gdzie obroniła dyplom z wyróżnieniem. Doświadczenie zdobywała w uznanych warszawskich biurach, łącząc praktykę projektową z wrażliwością na detal i funkcję. Studio rozwija projekty, w których architektura, wnętrza i design tworzą spójną całość dopasowaną do potrzeb inwestora. Kluczowy jest zarówno proces projektowy, jak i późniejsza realizacja, prowadzona z dbałością o komfort klienta na każdym etapie. Tworzona przestrzeń ma służyć długo – opiera się na przemyślanych rozwiązaniach i estetyce, która nie traci aktualności.
projekt: PLON studio/ Julia Szwed-Płonka
zdjęcia: ONI studio
Czytaj też: Mieszkanie | Warszawa | Wnętrza | Eklektyzm | Minimalizm | whiteMAD na Instagramie



