Gdyńskie Korzenie to przestrzeń do spędzania wolnego czasu w bezpośrednim otoczeniu przyrody. Miejsce powstało z inicjatywy dwóch przyjaciółek Natalii Gromadzkiej i Moniki Treppy. Przestrzeń wypełniły meblami z recyklingu.

Pomysłodawczyni Gdyńskich Korzeni mieszkają na Chwarznie-Wiczlinie – największej pod względem powierzchni i bardzo zielonej dzielnicy Gdyni. To tu spędzają większość swojego czasu wspólnie z rodzinami. Brakowało im miejsca, w którym wspólnie z dziećmi mogłyby po prostu kreatywnie spędzać czas na świeżym powietrzu.

Chcemy stworzyć przestrzeń dla mieszkańców, by można było korzystać z tego pięknego miejsca i spędzać czas na łonie natury – zapalić ognisko, zjeść coś dobrego, posiedzieć, dowiedzieć się czegoś o naturze. Będziemy starać się wychodzić naprzeciw różnych oczekiwaniom. W planach mamy nie tylko zajęcia dla dzieci, ale też koncerty dla rodziców – mówi Natalia Gromadzka, współzałożycielka „Gdyńskich korzeni”.

Impulsem do powstania „Gdyńskich korzeni” była wielomilionowa inwestycja w budowę Potoku Wiczlińskiego – jednej z najważniejszych realizacji, która jest związana z zabezpieczeniem przed wodami roztopowymi i opadowymi – udało się stworzyć bardzo popularny szlak spacerowy. Można nim dojść od centrum Chwarzna-Wiczlina do rejonu Obwodnicy Trójmiasta, a następnie do innych dzielnic. Trasa cieszy się popularnością wśród rodzin z małymi dziećmi, a także osób aktywnie spędzających czas na rowerze. Lokalizacja „Gdyńskich korzeni” jest pośrodku całego traktu i w pobliżu terenu rekreacyjnego.

Można powiedzieć, że to mieszkańcy sami wskazali potrzebę powstania takiego miejsca – już od ostatniego sezonu zimowego, gdy trasa wzdłuż Potoku Wiczlińskiego była pełna dzieci i rodziców z sankami, a następnie podczas wiosennych spacerów, padały pytania o możliwość odpoczynku niemal w połowie trasy. Oczekiwania zostały przekroczone – to niezwykle wkomponowane miejsce z możliwością spotkania przy ognisku, w bliskości natury. Jestem przekonany, że od pierwszych dni miejsce będzie pełne uśmiechniętych mieszkańców Gdyni – tłumaczy Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.

Pomysłodawczynie miejsca największy nacisk kładą na kontakt z naturą, dlatego niemal wszystkie elementy miejsca zbudowano z naturalnych materiałów. To między innymi zabawki dla dzieci, stoły, ławki, skrzynki na nasadzenia czy doniczki. Są też przedmioty pochodzące z recyklingu – na przykład stare deski wykorzystano do stworzenia drogowskazów. Dzięki temu cała przestrzeń staje się integralną częścią otaczającego ją krajobrazu.

Dla dzieciaków zbudowano piaskownicę, minikuchnię i gry. Chodzi o to, aby zachęcić dzieci do kreatywnej zabawy i eksploracji natury. Wkrótce pod drzewami zawisną hamaki. Powstanie też ul, który pozwoli na obserwacje pracy pszczół. Na terenie „Gdyńskich korzeni” znajduje się także kontener, w którym powstanie strefa małej gastronomi. Odwiedzający będą mogli kupić tu coś do picia i zjedzenia. Jest także miejsce przeznaczone na ognisko.

Plany są wielkie, oczekiwania również. Natalia i Monika chcą, by przestrzeń tętniła życiem i by współtworzyli ją mieszkańcy dzielnicy Chwarzno-Wiczlino i okolic. W planach jest organizacja gier terenowych i warsztaty dla szkół i przedszkoli. „Gdyńskie korzenie” mają działać cały rok, a zajęcia będą dostosowywane do warunków pogodowych. Wiosną i latem mieszkańcy będą mogli liczyć na aktywności związane z ogrodnictwem, koncerty pod chmurką czy też odpoczynek na hamaku. Jesienią i zimą warto będzie tu zajrzeć, by ogrzać się przy ognisku i zjeść coś ciepłego.

Pierwsze spotkanie w Gdyńskich Korzeniach odbędzie się w sobotę 14 sierpnia o godzinie 18. Szczegóły znajdziecie na Facebooku klikając TUTAJ.

Czytaj też: Ekologia | Gdynia | Podróże | Recykling | whiteMAD na Instagramie

fot. Weronika Rozbicka, źródło: Gdyńskie Korzenie, UM Gdynia