Taki dom to marzenie każdego fana minimalizmu i towarzystwa egzotycznej przyrody. Przedstawiamy wam Ocean House zaprojektowany przez Rob’a Mills’a, czyli minimalistyczny dom w Australii, który powstał nad samym brzegiem oceanu.

Projekt domu powstał w australijskiej pracowni architektonicznej prowadzonej przez Rob’a Mills’a. Wakacyjny dom jednorodzinny powstał przy malowniczej drodze Great Ocean Road mieszczącej się nad brzegiem Wielkiej Zatoki Australijskiej w regionie Wiktoria. Great Ocean Road to ponad 280-kilometrowa trasa, która słynie z niesamowitych widoków i malowniczych krajobrazów, pełnych piaszczystych plaż, skalistych wybrzeży i tropikalnej roślinności. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy. Inwestor marzył, by wybudować swój dom właśnie tutaj, ponieważ gdy był małym chłopcem, dziadek zabierał go to na wakacje letnie, a jego rodzina podróżuje do tego miejsca już od kilku pokoleń. 

Architekci zaproponowali stworzenie prostopadłościennej bryły budynku, której dłuższa ściana z jednej strony wychodzi na ocean, a z drugiej na prywatny ogród. Wnętrze, na prośbę właściciela miało być nowoczesne i mocno minimalistyczne. Właścicielowi zależało, by we wnętrzy dominowały szarości i surowy beton, które miały stać się tłem dla jego prywatnej kolekcji sztuki. Tak powstał minimalistyczny dom w Australii.

Ważnym elementem, które również wynikało z oczekiwań inwestora były duże przeszklenia, które nie tylko doświetlają wnętrze, ale także tworzą subtelne przejście między prostotą wnętrza, a bogactwem przyrody znajdującej się za oknem. Elementem, który rozkochał nas w sobie najbardziej jest szary, betonowy taras, który został wysunięty ponad krawędź zbocza, tworząc niesamowity punkt obserwacyjni na zatokę. Ciekawy jest również fakt, że wnętrza zostały zaprojektowane tak, by wykorzystać jak najwięcej naturalnych materiałów. 

Czytaj też: Architektura | Dom jednorodzinny | Domek letniskowy  |Drewno | Australia | Ekologia

 

źródło: www.robmills.com.au