Od początku tego roku jesteśmy nieustannie bombardowani informacjami o rozwoju pandemii nowego wirusa COVID-19. Statystyki nie są uspokajające. W ciągu miesiąca od wykrycia w Polsce pierwszego przypadku zarażenia, wirus zainfekował ponad dwa i pół tysiąca osób. W ciągu kolejnego tygodnia liczba ta uległa podwojeniu. W połowie kwietnia mamy w Polsce już ponad siedem tysięcy chorych. Media społecznościowe codziennie zalewają informacje o nowych przypadkach. Eksperci roztaczają czarne scenariusze na przyszłość. Pozostając w domowym zamknięciu można łatwo ulec złudzeniu, że sytuacja ulega wyłącznie pogorszeniu. Dystans społeczny ratuje nam życie, ale pociąga za sobą emocjonalne koszta. Właśnie dlatego za sprawą artystów z Good Looking Studio powstały murale dla ratowników, które mają podnosić medyków na duchu. 

Psycholodzy coraz częściej podkreślają potrzebę generowania pozytywnych komunikatów. Tematów w końcu nie brakuje. W obliczu koronawirusa wiele osób stara się pomagać najbardziej potrzebującym, m.in. lekarzom stojącym na pierwszej linii frontu walki z COVID-19. Każdy robi to, co może. Wolontariusze szyją w domach maski wielokrotnego użytku. Prywatni przedsiębiorcy udostępniają surowce do produkcji przyłbic. W internecie powstają grupy wsparcia, na których organizują się właściciele drukarek 3D. Swoje przestrzenie i zasoby udostępniają uczelnie wyższe. Artyści licytują swoje prace na aukcjach, a dochód przeznaczają na wsparcie placówek medycznych. Krótko mówiąc – społeczeństwo zdaje egzamin z solidarności w czasach pandemii.

Wyrazy wsparcia i podziękowania pracownikom służby zdrowia mogą przyjmować różne formy. Czasem są to wpisy lub memy na Facebooku, a czasem bardziej rozbudowane formy plastyczne. Dobrym przykładem jest mural zrealizowany w ubiegłym tygodniu na elewacji kamienicy przy ul. Tamka 37 w Warszawie przez artystów z Good Looking Studio. Twórcy malowali go pro bono, przy użyciu własnych zasobów. Także wspólnota mieszkaniowa, do której należy budynek, zrzekła się wynagrodzenia z tytułu wynajmu ściany. Dziś warszawscy artyści robią to ponownie, tym razem w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej 137 w Warszawie.

Decyzją wojewody, szpital MSWiA został w połowie marca przekształcony w jednoimienny, a więc zajmujący się wyłącznie leczeniem pacjentów z COVID-19. Obecnie trwają prace remontowe i drobne przebudowy, mające na celu dostosowanie obiektu do nowych funkcji, w tym możliwości przyjęcia większej ilości chorych. „Trzeba stworzyć infrastrukturę, której dotąd nie posiadaliśmy, m.in. śluzy, czyli specjalne przejścia, odgradzające zakażonych pacjentów od strefy wolnej od wirusa” – mówi kierownik działu obsługi pacjenta, Iwona Sołtys. To właśnie na jednej z takich śluz powstają nowe murale dla ratowników.

„Przykład szpitali pediatrycznych pokazuje, że stworzenie dla chorych sprzyjającego otoczenia może mieć pozytywny wpływ na przeżywanie choroby, a także na sam proces leczenia.” – mówi inicjator akcji, doktor Dominik Drobiński, ordynator kardioanestezjologów w klinice kardiochirurgii szpitala MSWiA. Wsparcie psychologiczne może się okazać ważne nie tylko dla chorych, ale też dla personelu „Jestem niezmiernie wzruszony. Gigantyczna dawka pozytywnejenergii. Mam nadzieję, że te murale dadzą otuchę wątpiącym i odwagę tym, którzy z lęku przed zakażeniem odchodzą od łóżek pacjentów” – dodaje Drobiński.

Malowidła mają pokrzepiać ludzi po obu stronach śluzy. Po stronie przeznaczonej dla personelu medycznego powstaje ilustracja autorstwa Katarzyny „Nioski” Boguckiej, przedstawiająca tłum ludzi w różnym wieku i najprostsze, najważniejsze hasło: „Dziękujemy!”. Po stronie dla zakażonych powstaje ilustracja autorstwa Beaty „Barrakuz” Śliwińskiej, nawiązująca do „Stworzenia Adama”, słynnego fresku Michała Anioła ze sklepienia Kaplicy Sykstyńskiej. Przedstawia dłoń w rękawiczce chirurgicznej podającą kwiat piwonii. Towarzyszy jej hasło: „Wiosna będzie jutro”

„W obecnej sytuacji miałam problem z zaprojektowaniem malowidła o optymistycznym przesłaniu – opowiada artystka – „Próbowałam sobie uzmysłowić co mogłoby na mnie zadziałać, gdybym to ja była po drugiej stronie… Mam nadzieję, że po zakończeniu tego wszystkiego nastąpi jakiś nowy porządek, stąd wykorzystanie obrazu opowiadającego o stworzeniu świata”. Gest podawania wiosennego kwiatu ma też przemawiać uspokajająco do chorych: to niedługo się skończy, będzie dobrze, miejcie nadzieję.

Nad muralami pracowało czterech artystów – dwie malarki i dwóch malarzy. „Ludzie czują dziś mentalną blokadę i strach przed pracą w warunkach wzmożonego zagrożenia” – mówi Karol Szufladowicz z Good Looking Studio. Na oddziale zakaźnym nadal trwają prace remontowe, więc nie istnieje żadne realne zagrożenie dla artystów. „Pomimo, że teren jest stuprocentowo biologicznie czysty, malując murale w szpitalu MSWiA używamy wszelkich środków ochrony, jakimi dysponujemy; rękawiczek i masek” – dodaje Szufladowicz.

Wielkie brawa i ukłony dla ratowników i medyków walczących z epidemią. JESTEŚCIE WIELCY! 

Czytaj też: Polska | Ciekawostki | Grafika | Murale | Wydarzenia  | Sztuka

 

Murale dla ratowników

źródło: materiały prasowe / Good Looking Studio