Liberia to niewielkie, liczące nieco ponad 4,5 miliona mieszkańców państwo, które leży w zachodniej Afryce. Jego nazwa, a także oficjalna flaga kraju wywodzi się z powiązań Liberii ze Stanami Zjednoczonymi. Mieszkańcy są bowiem potomkami wyzwolonych niewolników z Ameryki Północnej. W tym artykule chcielibyśmy przedstawić flagi hrabstw Liberii, czyli odpowiedników polskich województw. Temat jest naszym zdaniem ciekawy, bowiem estetyka tych afrykańskich flag znacznie odchodzi od znanych nam kanonów piękna, a nawet standardów międzynarodowych.  Tak więc… zapnijcie pasy. Zabieramy was w podróż po najgorszych – a może najlepszych – flagach jakie kiedykolwiek widzieliśmy.

Zacznijmy od oficjalnej flagi Liberii. Prosta i dość elegancka flaga, która od razu przywodzi na myśl flagę Stanów Zjednoczonych. Na fladze Liberii znajduje się jedenaście białych i czerwonych pasów, które symbolizują jedenastu sygnatariuszy liberyjskiej deklaracji niepodległości. Czerwień i biel symbolizują odwagę i moralną doskonałość. Biała gwiazda symbolizuje wolność jaką przyznano byłym niewolnikom, a niebieski kwadrat – kontynent afrykański.


Hrabstwo Rivercess – na pierwszy rzut oka można dostrzec tu lekkie wpływy flagi argentyńskiej. Złotemu wschodzącemu słońcu między niebieskimi pasami towarzyszy nieco koślawe drzewko z pięciom liśćmi. 


Hrabstwo River Gee – nasz zdecydowany faworyt. Trzy drzewka, słońce wschodzące zza gór oraz tytułowa rzeka Gee, która wypływa z pnia jednego z drzew. Wszystko utrzymane w dość… topornej kolorystyce.


Hrabstwo Montserrado – dwa nakładające się trójkąty, które rozdziela otoczony drzewami domek na niebieskim tle. Rozkoszne!


Hrabstwo Grand Kru – prawdopodobnie najbardziej zachowawcza flaga w zestawieniu. Widnieje na niej dracena w otoczeniu żółtych i zielonych pasów.


Hrabstwo Lofa – głęboka i z przekazem. Na fladze hrabstwa Lofa dostrzeżecie rękę trzymającą drewniany kołek. Ma to symbolizować wspólne trudy narodu, który współpracując odbudowuje kraj.


Hrabstwo Grand Cape – to, co najbardziej wyróżnia tę flagę na tle innych w zestawieniu to zielona obwódka, która otacza wnętrze flagi. Wnętrze zapełniła nieco niekształtna góra pokryta zielenią.


Hrabstwo Bomi – to chyba najbardziej niezwykłe połączenie kolorów, jakie widzieliśmy na flagach. Głęboki jagodowy fiolet zestawiony został z bladoniebieskim kołem, w którym artysta namalował pięć drzew. Choć według niektórych są to włócznie.


Hrabstwo Margibi – pełna kolorów i kontrastów. W jej sercu znajdziecie koło z białym kwiatem na tle góry.


Hrabstwo Maryland – co tutaj się dzieje. Nie wiemy. Można się domyślać, że stojący obok palmy budynek ma nawiązywać do wizerunku Oka Opatrzności, które może być również nawiązaniem do kultury Stanów Zjednoczonych.


Hrabstwo Nimba – kolorystyka wybitnie podobna do flagi Holandii, gdyby nie fakt koła znajdującego się w środku flagi. Obrazek (prawdopodobnie) przedstawia rosnące na skale drzewo, obok którego wstaje czerwone słońce.


Hrabstwo Gbarpolu – wyraziste żółte tło z centralnie osadzonym diamentem ma pokazywać bogactwo naturalne Liberii. W dolnym narożniku powstała również artystyczna interpretacja drzewa, którego pień wygląda jak człowiek.


Hrabstwo Grand Gedeh – flaga hrabstwa Grand Gedeh jak na standardy powyższego zestawiania jest dość… stonowana. Naszą uwagę przykuwają najbardziej promienie słońca, które są dość nieregularne.


Hrabstwo Bong – kolejna flaga prezentująca bogactwo naturalne Liberii. Tym razem autor skupił się na różowych górach, które swoją barwę zawdzięczają porannemu słońcu. Dwa kije w narożniku to przyrządy geologiczne, mające symbolizować rozwinięty przemysł wydobywczy, który jest jedną z najważniejszych gałęzi przemysłu w Liberii.


Jak wam się podobają flagi liberysjkich hrabstw? Może nie należą do najpiękniejszych, jednak trzeba przyznać, że z pewnością zapadają w pamięć na długo, a ich wygląd z pewnością nie jest nudny. Warto również pamiętać o dość trudnej historii Liberii, z której może wynikać chęć „pokolorowania” świata na jaskrawe barwy, a także na różnice kulturowe, których my jako Europejczycy możemy po prostu nie rozumieć.

źródło: Wikipedia.com / Fry1989