Przy ruchliwym łódzkim skrzyżowaniu al. Mickiewicza i al. Kościuszki od wielu lat stoi niechciany modernizm. Imponujących rozmiarów kamienica z lat 30. XX w. służy obecnie jako stelaż na wielkie banery reklamowe, niszczejąc i czekając na ratunek. Obiekt przetrwał pobliskie bombardowania w czasie II wojny światowej, a następnie służył mieszkańcom przez wiele lat. Teraz jego przyszłość jest zagrożona.
Niechciany modernizm, który zna każdy Łodzianin
Budynek zajmuje eksponowaną parcelę na styku Alei Tadeusza Kościuszki i Adama Mickiewicza. Takie strategiczne położenie zapewnia mu wyraźny wpływ na krajobraz łódzkiego Śródmieścia oraz dobrą widoczność z wielu miejsc w okolicy. Paradoksalnie, jest to też jego przekleństwem. Pomimo tak dużego znaczenia dla wizerunku miasta, kamienica formalnie nie jest zabytkiem. Ten brak prawnej ochrony konserwatora od lat sprzyja traktowaniu obiektu jako wielki stelaż na reklamy.
Kamienica przy al. Tadeusza Kościuszki 97 w Łodzi
Kilkupiętrowa kamienica z wysokim parterem powstała w latach 30. XX wieku według projektu nieznanego autora, w okresie intensywnej rozbudowy Łodzi. Architektura budynku została podporządkowana zasadom funkcjonalizmu, z prostą lecz rozbudowaną bryłą, płaskimi elewacjami i rytmicznym układem otworów okiennych oraz balkonów. Projekt odrzucał dekoracyjność wcześniejszych epok na rzecz klarowności formy i miejskiej powściągliwości. Dwie elewacje zwrócone ku przecinającym się ulicom zaprojektowano z dużą dbałością o proporcje, aby zaakcentować ten narożnik. Na uwagę zasługuje przyziemie wykończone piaskowcem i zdobiony portal przy wejściu od strony Alei Kościuszki.

Funkcje łódzkiej kamienicy
Pierwotnie kamienica pełniła funkcję typową dla tego typu zabudowy tworzącej centrum Łodzi. Na parterze działały lokale usługowe, natomiast na wyższych piętrach urządzono eleganckie apartamenty. W czasie okupacji gmach został przejęty przez administrację 44. batalionu policyjnego z Lipska w Litzmannstadt (niemiecka nazwa Łodzi funkcjonująca od 1940 do 1945 roku), a po wojnie był ponownie użytkowany jako obiekt mieszkalny. Z biegiem lat standard wnętrz ulegał znacznemu pogorszeniu. Działo się to wskutek celowego działania właściciela, który chciał się pozbyć lokatorów, a obiekt przebudować. Na początku XXI wieku większość kamienicy została opuszczona. Przyczyną były m.in. amatorskie przeróbki kondygnacji, usunięte ściany działowe i brak bieżących napraw, co przyspieszyło proces degradacji. Finalnie właściciel nie dostał zgody na modernizację.
Niechciany modernizm jako stelaż na reklamy
W ostatnich latach kamienica częściej pełniła rolę stelażu pod wielkoformatowe reklamy, niż ważnego elementu zabudowy Łodzi. Banery wiszą na niej praktycznie cały czas, szczelnie zakrywając modernistyczne elewacje i redukując tę cenną architekturę do narzędzia agresywnego marketingu. Od dawna w mediach pojawiają się też informacje o próbach sprzedaży nieruchomości, a nawet rozważaniach nad jej rozbiórką. Gdy na moment z kamienicy znikają szpetne reklamy, odsłonięta fasada przypomina o potencjale tego miejsca i o ogromnej wartości modernistycznej architektury. Architektury, która wciąż czeka na decyzję zdolną ocalić to cenne dziedzictwo lat 30. XX w.
Źródło: lodz.naszemiasto.pl, tulodz.pl
Czytaj też: Łódź | Kamienica | Historia | Elewacja | Modernizm | whiteMAD na Instagramie




