Architekci mieli zaprojektować bloki, które będą skromne i tanie w budowie. Z powierzonego im zadania wywiązali się doskonale. Tak wygląda niewielkie osiedle NOWA Nowa Huta.

Projekt osiedla wybrano w ogólnopolskim konkursie architektonicznym. Wygrała go pracownia Tadeusza Lemańskiego ARCHITEKT.LEMANSKI. Bloki zbudowała Spółdzielnia Mieszkaniowa Hutnik z Nowej Huty. W sumie powstały dwa budynki o czterech kondygnacjach. Bloki mają kameralny charakter i swym wyglądem nawiązują do budowanych w latach 70. w Nowej Hucie tak zwanych „puchatków”. Tym mianem określa się czteropiętrowe bloki mieszkalne w kształcie prostopadłościanu, do których wejście umieszczono z dwóch przeciwnych stron.

Co ciekawe, spółdzielnia nie chciała, aby na os. Bohaterów Września powstały drogie apartamentowce. Nowe budynki miały być stosunkowo tanie w realizacji i być pozbawione „wymyślnych form, drogich elewacji, balkonów i innych dodatków”. Architekci przyjęli te zalecenia spółdzielni i postawili na proste rozwiązania.

Jedynym urozmaiceniem białej elewacji budynków jest zastosowanie różnych, jaskrawych kolorów, które zdobią wnęki okien – czasami są to niebieskie fragmenty, innym razem zielone, czerwone lub żółte.

Krakowska realizacja to kolejny dowód na to, że rzeczywiście, mniej znaczy więcej. Wielkie brawa!

Czytaj też: Kraków | Mieszkanie | Blok | Minimalizm| Architektura

zdjęcia: Tomasz Zakrzewski

Budynki kameralnego osiedla NOWA Nowa Huta wyglądają niemal identycznie jak te, zaprezentowane wcześniej na wizualizacji:

wizualizacja