Nowojorskie lotnisko nazwane na cześć prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedyego czekają olbrzymie zmiany. Nie dziwi to zważywszy na fakt, że jest najczęściej odwiedznym portem lotniczym w Stanach Zjednoczonych.

JFK od lat boryka się z wciąż rosnącą liczbą pasażerów oraz problemami komunikacyjnymi. Ma się to zmienić już za kilka lat. Projekt przebudowy obejmuje nie tylko powiększenie obecnych terminali ale również dobudowanie całej infrastruktury komunikacyjnej. Lotnisko połączone z centrum miasta ostanie siecią nowych dróg, kolei, lini metra oraz szybkich kolei miejskich. Drogi mają okalać obiekt na kształt wielkiej obręczy, co ma zapewnić łatwy dostęp do każdego terminala, a także uniknięcie niepotrzebnych korków spowodowanych z wielu skrzyżowań czy rond. Dodatkowo rozbudowa obejmie stworzenie nowej większej strefy duty-free, a także kompleksu gastronomiczno-usługowego.

W 2016 roku, przez JFK przewinęło się 60 milionów pasażerów. Według symulacji, w 2030 roku liczba ta wzrośnie do 75 milionów, natomiast w roku 2050 przekroczy 100 milionów pasażerów rocznie!
Jednak pomimo tak szybkiego rozwoju, lotnisko będzie na to przygotowane. Modernizacja ma zakończyć się w roku 2020.

Koszt całej inwestycji to 40 miliardów złotych. Trzy czwarte tych kosztów pokryte zostanie z kieszeni prywatnych inwestorów, pozostałe 10 miliardów dołoży Departament Transportu, w głównej mierze na poprawę jakości dróg.