Obserwatorium na Śnieżce
Fot. *fiedler*, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Obserwatorium na Śnieżce przejdzie remont. Kwota? Blisko 25 mln zł

Obserwatorium na Śnieżce jest jedną z ikon polskiego modernizmu. Niebawem rozpocznie się jego remont za blisko 25 mln zł. Słynne „spodki” będą miały odnowioną elewację, dachy oraz wnętrza, a turyści znów skorzystają z restauracji w dolnym dysku, zamkniętej od 2015 roku. Prace mają potrwać pięć lat, bez przerywania pomiarów meteorologicznych.

Pięć lat pracy na szczycie Śnieżki

Inwestorem jest Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy, a wykonawcą firma Pre-Fabrykat z Miłkowa. Umowę podpisano podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Remont będzie dotyczył wzmocnienia całej konstrukcji, odnowienia elewacji i dachów, wymiany okien oraz przebudowy instalacji. Poprawią się również zabezpieczenia przeciwpożarowe. Pięcioletni harmonogram wynika z trudnych warunków na szczycie, gdzie silny wiatr, śnieg i oblodzenie ograniczają sezon budowlany do zaledwie kilkunastu tygodni w roku. Remont nie zakłóci pracy meteorologów – będą kontynuować pomiary.

Do Obserwatorium na Śnieżce wróci restauracja

Najbardziej oczekiwaną przez turystów zmianą będzie otwarcie dolnego spodka, zamkniętego od 2015 roku. W tej 840-metrowej części ponownie zacznie działać restauracja wyposażona w ogólnodostępne sanitariaty. Dawniej działający tam lokal pozwalał odpocząć po wejściu na szczyt i podziwiać przez szerokie okna Kotlinę Jeleniogórską. Za kilka lat znów będzie taka możliwość. Pozostała część obiektu jest w stałym użytku. Środkowy dysk zajmują pokoje pracowników, magazyny i techniczne zaplecze, natomiast najwyższy służy obserwacjom pogody. Osobną inwestycją będzie doprowadzenie do budynku wodociągu i kanalizacji. Przygotowywana sieć ma odprowadzać ścieki do Karpacza również z innych górskich obiektów.

Fot. Stanislav Dusík, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Pogodę badano tutaj już w XIX wieku

Pierwsze meteorologiczne obserwacje na Śnieżce prowadzono od 1824 roku w kaplicy św. Wawrzyńca, wykorzystywanej wówczas jako schronisko. Własnego budynku placówka doczekała się dopiero w 1900 roku. Była nim około 16-metrowa wieża z drewnianym szkieletem i tarasami pomiarowymi. Przetrwała obie wojny światowe, a w lipcu 1945 roku przejęła ją polska służba meteorologiczna. Po uruchomieniu obecnego obserwatorium wieża stopniowo niszczała. Miała zostać przeniesiona do Karpacza i zamieniona w muzeum meteorologii, jednak tego zamiaru nie zrealizowano. Ostatecznie obiekt został wyburzony w 1989 roku.

Obserwatorium na Śnieżce: trzy futurystyczne spodki

Obecny budynek powstał w latach 1966–1974 według projektu Witolda Lipińskiego i Waldemara Wawrzyniaka z Politechniki Wrocławskiej. Regularne obserwacje rozpoczęto w nim 1 stycznia 1975 roku. Trzy przesunięte względem siebie dyski mają około 13, 20 i 30 metrów średnicy. Ich stalowe szkielety obito drewnem i cienką aluminiową blachą, a do budowy wykorzystano również żelbet, kamień oraz szkło. Srebrzyste powierzchnie, szerokie okapy i poziome pasy okien przywodziły na myśl UFO. Lipiński inspirował się jednak spiętrzeniami karkonoskich głazów oraz aerodynamiką, którą interesował się jako miłośnik szybownictwa.

Obserwatorium na Śnieżce
Dawne schronisko – Preussische Baude – i kaplica św. Wawrzyńca w 1938 i 2021 roku. Fot. Jojo, Public domain, via Wikimedia Commons i Blizny Poznania

Sztuka we wnętrzach Obserwatorium na Śnieżce

Oryginalny wystrój obserwatorium powstał według projektu Pracowni Sztuk Plastycznych z Wrocławia. Do dziś zachował się ażurowy sufit z sześciokątnymi oczkami, przypominający plaster miodu. Ściany zdobią metalowe kompozycje z fantastycznymi postaciami, zwierzętami i drobnymi rozetami w srebrzystych, złotawych oraz miedzianych odcieniach. Efektownym detalem jest również zakrzywiona przegroda z luksferów, w której bezbarwne szkło przeplata się z czerwienią, błękitem, żółcią i zielenią. Wystrój uzupełnia kamienna posadzka z nieregularnych płyt, drewniane okładziny oraz proste stoły i taborety. Nad częścią sali otwiera się duży owalny świetlik.

Zabytek wystawiony na wiatr

Obiekt wystawiony na tak ekstremalne warunki meteorologiczne dość szybko zaczął wymagać napraw. W efekcie pękające aluminiowe poszycie zastąpiono czarną papą, co znacznie wypłynęło na pierwotny wygląd obserwatorium. W ponad 50-letniej historii obiektu nie brakowało też awarii. Najpoważniejsza miała miejsce 16 marca 2009 roku, gdy załamała się część górnego dysku. Obyło się bez ofiar a uszkodzony element został dość szybko odbudowany. W czerwcu 2020 roku budynek trafił do rejestru zabytków. Jego futurystyczna bryła, początkowo krytykowana za odejście od regionalnej architektury Karkonoszy, dzisiaj należy do najbardziej rozpoznawalnych dzieł powojennego modernizmu. Nadchodzący remont skupi się na przywróceniu obiektowi pełnej funkcjonalności oraz wyglądu. Czy wróci aluminiowe pokrycie? Jeszcze nie wiadomo.

Źródło: imgw.pl, karpacz.net

Czytaj też: Podróże | Architektura w Polsce | Modernizm | Ciekawostki