Przystań kajakarską MOSM w Tychach zaprojektował zespół architektów z pracowni RS+ Robert Skitek. Kompleks znajduje się w malowniczym terenie tuż nad brzegiem jeziora Paprocańskiego.

Jezioro Paprocańskie jest ważnym miejscem spędzania wolnego czasu w Tychach. Główne znaczenie mają tutaj względy rekreacyjne. Teraz kompleks powiększył się o aspekt sportowy. Oddane do użytku kilka lat temu nabrzeże łączy ośrodek wypoczynkowy z częścią użytkowaną przez kluby żeglarskie oraz sekcję kajakarską miejskiego Ośrodka Sportu Młodzieżowego (MOSM). Przez lata infrastruktura uległa jednak zepsuciu, jej stan był opłakany dlatego miasto podjęło decyzję o wybudowaniu nowej mariny żeglarskiej oraz obiektu dla MOSM.

Właśnie zakończył się pierwszy etap realizacji inwestycji – powstał nowy budynek dla kajakarzy. Sekcja ta odnosi duże sukcesy, jej wychowanką jest m.in. podwójna medalistka olimpijska, Karolina Naja.

Jako autorom promenady zależało nam, aby była ona kontynuowana aż do planowanej dalej mariny żeglarskiej. W konsekwencji tego założenia nowa przystań kajakowa staje się jej częścią. Główny ciąg promenady biegnie przy samej wodzie, a ściany obiektu zostały wycofane i schowane za wyniesionymi drewnianymi siedziskami, które podczas organizowanych zawodów służą za trybuny – opisuje architekt Robert Skitek.  przystań kajakarską w Tychach

Tylna ściana uzyskała odmienny charakter: ze względu na wymagania pożarowe zastosowano szare płyty włókno-cementowe. Funkcjonalnie budynek podzielony jest na dwie części – szkoleniową oraz magazynową. Rozdzielono je i przykryto wspólnym dachem pokrytym roślinnością. Z pozostałych stron budynek został otoczony zielonymi skarpami. Z jego dachu rozciąga się wspaniały widok na jezioro, dlatego architekci zaprojektowali w tym miejscu dodatkową ścieżkę.

Dzięki tym rozwiązaniom cała przestrzeń przed budynkiem wraz z trybunami, część zadaszona oraz cały dach stały się atrakcyjną przestrzenią publiczną, kolejnym ważnym dla ludzi elementem nabrzeża. Sami mieszkańcy mogą teraz podpatrywać zmagania kajakarzy i kibicować im. Kto wie, może wśród obserwatorów kryje się osoba, która za kilka lat dołączy do grona sekcji kajakarskiej? Władze miasta liczą na to, że nowy obiekt pozwoli rozwijać pasje i zarazi nią grono nowych osób.

Czytaj też: Meble miejskie | Sport | Drewno

fot. Tomasz Zakrzewski http://archifolio.pl