Pałac w Bychawie
fot. Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków

Pałac w Bychawie: zakończył się remont ruin

XVII-wieczny Pałac w Bychawie na Lubelszczyźnie stał zaledwie 150 lat. Jego upadek rozpoczął się po tragicznym pożarze z 1880 roku, a późniejsze rozbiórki przyspieszyły cały ten proces. Do obecnych czasów po wspaniałej rezydencji zachowały się zaledwie fragmenty murów. Teraz zakończył się ich remont.

Pałac w Bychawie – początki

Ruiny na Podzamczu w Bychawie przypominają o kilku stuleciach dziejów tutejszych właścicieli ziemskich. W 1537 roku Mikołaj Pilecki otrzymał od Zygmunta Starego zgodę na budowę zamku. Dwukondygnacyjną siedzibę z piwnicami wzniesiono z cegły i białego kamienia, a jej obronie służyły stawy oraz fosa. W 1649 roku obiekt zniszczyli Kozacy Chmielnickiego. Około 1730 roku wzniesiono na jego miejscu barokowy pałac z czterema narożnymi alkierzami, wyższą częścią środkową i pilastrami na elewacjach. Po zakupie majątku przez hrabiego Karola Scypio de Campo w 1802 roku rezydencję przebudowano w klasycystycznym stylu.

Pękające mury i kolejne rozbiórki

Problemy z pałacem pojawiły się jeszcze długo przed jego opuszczeniem. Już w aktach sądowych z 1780 roku opisano mocno spękane mury, grożące zawaleniem. Autor projektu, określony jako niemiecki architekt, miał wyjechać po otrzymaniu pieniędzy, pozostawiając budowę pod kierunkiem niejakiego Kłącza. Późniejsze remonty pozwoliły przywrócić rezydencję do użytku, jednak pożar z 1880 roku zapoczątkował jej upadek. Jeszcze pod koniec tej dekady pałac był już opuszczony. Następnie pozyskiwano z niego budulec, a w latach 1934–1935 przeprowadzono znaczną rozbiórkę. Dewastacja trwała również po II wojnie światowej, gdy wycięto dużą część parku. W marcu 1967 roku ruiny wpisano do rejestru zabytków.

fot. Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków

Pałac w Bychawie i ratunek jego ruin

Działania mające na celu uratowanie niszczejących i dość zaniedbanych ruin ruszyły w czerwcu tego roku. Przeprowadzono je z inicjatywy burmistrzyni Bychawy Marty Krzyżak, przy współpracy z Lubelskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. W ramach prac usunięto dziką roślinność, naprawiono pęknięcia murów metodą „szycia” oraz uzupełniono ubytki cegieł i spoin. W otworach okiennych zamontowano stalowe nadproża, a górne krawędzie ścian i parapety zabezpieczono zaprawą oraz blacharskimi obróbkami. Szczególnej uwagi wymagały pozostałości dawnego wystroju: zakonserwowano oryginalny gzyms oraz oczyszczono i zabezpieczono zachowane tynki. Wejściowe otwory w obrębie wieży otrzymały natomiast ozdobne kraty. Prace zakończyły się kilka dni temu. Odebrano je z udziałem przedstawicieli Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Iluminacja i muzyka wśród ruin

Przy okazji konserwacji ruin zmianom uległo również ich otoczenie. Naprawiono piesze nawierzchnie, a nowe utwardzenia terenu i miejsc postojowych wykonano przy użyciu geokraty. Pojawiły się ławki, kosze, stojak na rowery oraz betonowy fortepian z muzyczną funkcją. Zamontowano też oświetlenie z iluminacją ruin i monitoring. Podczas robót ziemnych prowadzono archeologiczny nadzór, a dziedziniec przebadano georadarem, aby sprawdzić stabilność gruntu pod przyszłą mobilną scenę. Zabezpieczony zabytek ma służyć mieszkańcom i turystom jako miejsce spacerów oraz lokalnych wydarzeń. W dalszej perspektywie samorząd zamierza urządzić platformę widokową w zachowanej wieży.

Źródło: zamkomania.pl

Czytaj też: Zabytek | Historia | Architektura w Polsce | Ciekawostki | whiteMAD na Instagramie