Dzisiejszy poranek w stolicy przyniósł warszawiakom nie lada zagadkę. Dlaczego pod PKiN’em stoi biały, wojskowy samolot. Manifestacja, happening, wystawa Wojska Polskiego? Nic z tych rzeczy. To efekt kreatywności polskich przedsiębiorców i ułomność polskiego prawa.

O co chodzi? Jak nie wiadomo o co to zazwyczaj chodzi o jedno. O pieniądze. Podobnie jest teraz. Samolot, model wojskowy w skali 1:1 stanął na prywatnej działce tuż koło najwyższego budynku w Warszawie – Pałacu Kultury i Nauki. Działka należy do Tadeusza Kossa, który pomimo, że ma zakaz stawiania obiektów na swojej działce, znajduje kruczki prawne by zakaz ominąć. W ten sposób na działce zaroiło się od budek z kebabem, studio urody paznokci, kiosk z prasą codzienną, a także salony z jednorękimi bandytami.

Teraz zarządca, który wynajmuje od Tadeusza Kossa działkę poszedł o krok dalej. Na działce postawił ruchomość w postaci modelu samolotu. Jak informuje dziennikarzy z Gazeta.pl jeden z potencjalnych najemców wewnątrz samolotu powstanie najpewniej restauracja wietnamska – Ajar Warszawa.

Choć staramy się unikać w naszym magazynie tekstów krytycznych, to są sytuacje, w których nawet nasze oczy biorą kąpiel. Tak jest tym razem. Naszym zdaniem Plac Defilad, jedno z najbardziej znanych miejsce w Polsce, najbardziej charakterystyczny punkt Warszawy zasługuje na coś więcej niż tandetne budki i słabej jakości parodie wozów Drzymały. Liczymy na rozwój tej sytuacji i interwencje odpowiednich organów.

 

zdjęcia: Gazeta.pl