pasaż róży łódź
Smiley.toerist, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Pasaż Róży w Łodzi – architektura pełna sztuki i zmysłowości

W podwórzu przy ulicy Piotrkowskiej 3 w Łodzi znajduje się prawdziwa perełka tutejszej architektury i ulicznej sztuki – Pasaż Róży. To niezwykłe miejsce zaprojektowała Joanna Rajkowska, przekształcając nieciekawe zaplecze XIX-wiecznej kamienicy w przestrzeń intensywnego doświadczenia.

Ulica Piotrkowska przez wiele lat skrywała typowe dla XIX wieku oficyny, ciasne i pozbawione słońca. Kamienica pod numerem 3 należała dawniej do kompleksu Hotelu Polskiego, czyli jednego z pierwszych hoteli w mieście, rozwijającym się w rytmie przemysłowej rewolucji. Podwórze długo nie miało żadnego wyrazu, ginąc pośród tysięcy innych tego typu miejsc w Łodzi. Zmiana nadeszła dopiero w drugiej dekadzie XXI wieku, gdy rozpoczęto prace mające na celu rewitalizację Śródmieścia. Właśnie wtedy pojawił się pomysł wprowadzenia do tego zapomnianego skrawka miasta nowej jakości dzięki sztuce o silnym oddziaływaniu.

Koncepcja Joanny Rajkowskiej powstawała w latach 2013-2014 i była realizowana w ramach Festiwalu Łódź Czterech Kultur. Otwarcie nastąpiło po niemal dwuletnim procesie wręcz koronkowej pracy. W realizację zaangażowali się nie tylko specjaliści od sztuki i budownictwa, lecz również mieszkańcy, którzy uczestniczyli w tworzeniu poszczególnych fragmentów. Projekt nabrał przez to społecznego wymiaru, wykraczającego poza indywidualną wypowiedź artystki. Za kwestie techniczne odpowiadała m.in. pracownia RWSL, która opracowała metody trwałego zespolenia delikatnych elementów zwierciadeł z elewacją historycznego budynku.

Maciek Szostek, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Na Pasaż Róży składa się mozaika z setek tysięcy drobnych fragmentów luster. Nie tworzą one jednak jednolitej tafli. To ręcznie cięte trójkąty, romby i prostokąty, układane w gęstą, nieregularną sieć, m.in. naśladującą kształtem pąki róż. Szkło osadzono bezpośrednio w powierzchni ścian i zabezpieczono specjalnymi powłokami, które mają przedłużyć jego żywotność. W ciągu dnia pasaż rozbłyskuje odbitym światłem, a obraz miasta rozpada się na setki refleksów. Niebo, przechodnie i detale pojawiają się jako rozproszone, efemeryczne fragmenty, które zmieniają się wraz z ruchem obserwatora. Po zmroku podwórze nabiera kameralnej głębi, z punktowymi refleksami tworzącymi niemal scenograficzną aurę.

Źródłem powstania tak niezwykłego projektu była osobista historia artystki, a dokładniej choroba jej córki o imieniu Róża, u której zdiagnozowano nowotwór siatkówki oka. Motyw rozbitych luster odnosi się do sposobu widzenia, w którym obraz powstaje z wielu drobnych impulsów. Odbiorca nie otrzymuje gotowej całości. Musi samodzielnie złożyć ją z rozproszonych fragmentów, podobnie jak ludzki wzrok rekonstruuje rzeczywistość. W ten sposób pasaż wykracza poza jedynie estetykę. Opowiada o percepcji świata, doświadczeniu choroby i powolnym odzyskiwaniu zdolności widzenia.

Dzisiaj Pasaż Róży pełni funkcję przejścia prowadzącego z ul. Piotrkowskiej w stronę ul. Zachodniej i dalej w kierunku Manufaktury. Dawne podwórze zaczęło przyciągać ruch i uwagę, zyskując rozgłos i wysokie miejsce w kanonie łódzkich atrakcji.

Źródło: lodz.travel.pl

Zdjęcia dzięki uprzejmości Bon voyage – podróże po Polsce

Czytaj też: Łódź | Kamienica | Detal | Elewacja | whiteMAD na Instagramie