Korytarz, fot. Palaceofculture, wikimedia, CC 3.0

Perła węgierskiej secesji w Rumunii – Pałac Kultury w Targu Mures

Pałac Kultury w Targu Mures jest jednym z najwybitniejszych przykładów unikatowej węgierskiej secesji. Jednak burzliwa historia XX w. sprawiła, że ten zachwycający gmach w narodowym stylu Węgier znalazł się w granicach Rumunii. Kluczowi architekci węgierskiej secesji Marcell Komor i Dezső Jakab zaprojektowali gmach stale podkreślający historię i tożsamość narodu, z którym obecnie utożsamia się już tylko 40% mieszkańców miasta.

„Szczęśliwe czasy pokoju”

Przełom XIX i XX w. był dla Węgrów „szczęśliwym czasem pokoju”. Przekształcenie Monarchii Habsburgów w Austro-Węgry w 1867 r. sprawiło, że Budapeszt stał się drugą stolicą kraju, a Węgrzy mogli silnie rozwijać swoją tożsamość narodową. Oczywiście bardzo często odbywało się to na niekorzyść innych narodów zamieszkujących wieloetniczne państwo.

W tamtych czasach Siedmiogród (Transylwania) zamieszkiwali głównie Rumuni, a Węgrzy stanowili największą grupę mniejszościową (ok. 30%). Jednak w miastach takich jak Marosvásárhely (obecnie Targu Mures) czy Kolozsvár (obecnie Kluż-Napoka) 80 – 90% ludności stanowili Węgrzy. Z tego powodu węgierskie elity i rząd w Budapeszcie inwestowały pokaźne środki w duże i średnie miasta Siedmiogrodu i umacniały narodową tożsamość na tamtych terenach.

Pałac Kultury w Targu Mures nie jest więc zwykłym, choć oczywiście pięknym budynkiem, a symbolem tożsamości narodowej na kresach Węgier. Budynek powstał z inicjatywy ówczesnego burmistrza miasta — György’ego Bernády’ego, który chciał, żeby jego prowincjonalne miasto stało się istotnym punktem na mapie monarchii. Dzięki rządowej pomocy Bernády przekonał radę miasta do zaakceptowania planu budowy, a konkurs wygrali sławni architekci Marcell Komor i Dezső Jakab. Duet architektów miał w swoim portfolio wiele wybitnych budynków takich, jak choćby budapesztańska siedziba OTI, ale to Pałac Kultury miał zostać ich najwspanialszym dziełem.

Szeklerska twierdza

Ciężka, monumentalna bryła Pałacu Kultury i stojący obok, równie zachwycający Pałac Administracyjny tworzą najbardziej reprezentacyjną część miejskiej zabudowy. Pałac Kultury ma przypominać pobliskie twierdze, których wieże wystają z fasady w celach obronnych. Jednak przy bliższej inspekcji potężna twierdza jest w rzeczywistości niesamowicie ozdobnym dziełem sztuki. Podstawę budynku zdobi rustyka przypominająca o średniowiecznej historii regionu, ale już kawałek muru dalej można zobaczyć łagodne secesyjne łuki i żywe kolory. Zarówno czerwone chropowate ściany, jak i jasne gładkie części elewacji posłużyły za tło dla dzieł węgierskich artystów.

Z fasady budynku wychodzą średniowieczne wykusze z dużymi reliefami i ozdobnymi ząbkami. Jednak głównym motywem elewacji nie jest średniowieczna sztuka, a zdobienia węgierskojęzycznych Szeklerów zamieszkujących tereny obecnej Transylwanii. Przez wieki lud ten odgrywał rolę „strażników na kresach” i na tej podstawie wytworzył własną górską kulturę. Ich charakterystyczne zdobienia naśladujące karpacką florę pokrywają ściany Pałacu Kultury. Zarówno architekci budynku, jak i artyści, którzy przyjechali do Marosvásárhely, byli zafascynowani odległą kulturą Szeklerów. Artysta Sándor Nagy wraz z Aladárem Körösfői-Krieschem stworzyli nawet własną kolonię Gödöllő dla węgierskich secesjonistów. Ludowe motywy Szeklerów i innych grup były główną fascynacją kolonii.

To właśnie Kriesch odpowiada za wielką złotą mozaikę na fasadzie. Dzieło przedstawia handlarzy, muzyków, żołnierzy i innych przedstawicieli miasta składających hołd uosobieniu Węgier – Hungarii. Z kolei na brązowych reliefach można podziwiać sceny z dzieł Franza Liszta, Ferenca Erkela czy podobizny wybitnych postaci takich jak matematycy oraz filozofowie. Szczególnie imponujące są złote mozaiki z obowiązkowymi dla secesji postaciami kobiecymi i charakterystycznym szeklerskim ząbkowaniem. Warto jeszcze dodać, że dachówki z kwiecistym motywem zostały wykonane przez historyczną węgierską fabrykę porcelany Zsolnay.

Pałac Kultury po prawej, po lewej Pałac Administracyjny, fot. Josep Renalis Lohen, wikimedia, CC 4.0

Forteca narodu

Wnętrze budynku skrywa jeszcze większe bogactwa niż elewacja. Długi na 45 m korytarz wyłożono marmurem karraryjskim, a jego ściany i sufit zdobią spektakularne freski. Zielone i złote odcienie tańczą w rytm roślinnych zdobień. Pomieszczenie ucieleśnia podstawy węgierskiej secesji: sztukę orientu, bizantyjskie złoto i sklepienia oraz florystyczne motywy. Nie mogło również zabraknąć akcentów szeklerskich w postaci metalowych okuć głowic czy górskich zdobień. Sam tylko korytarz Pałacu Kultury w Targu Mures jest jednym z najpiękniejszych pomieszczeń w tej części Europy. Co ciekawe, inny wybitny przykład węgierskiej sztuki secesyjnej znajduje się w wieżowcu Fisher Building w Detroit, o którym można przeczytać TUTAJ.

Sala koncertowa jest największym pomieszczeniem w budynku, a jej wielopoziomowe balkony zachwycają zdobieniami. Tym razem góralskie motywy szeklerskie mieszają się ze sztuką arabską i tworzą niesamowite ornamenty. Warto zwrócić uwagę na bogato zdobione żyrandole i sufit. Ząbkowane kręgi przywodzą na myśl typowe dla sztuki arabskiej motywy jaskiniowe (mukarnasy), a jasne lampy rozświetlają złote detale.

W sali lustrzanej pełniącej funkcję foyer można podziwiać nieco prostsze secesyjne zdobienia. Jednak prawdziwymi perłami tego pomieszczenia są witraże autorstwa mistrzów węgierskiej sztuki. Sándor Nagy, Miksa Róth i wielu innych artystów stworzyli witraże przedstawiające sceny z szeklerskich ballad i folkloru. Co więcej, w budynku można podziwiać również witraże uwieczniające węgierskich myślicielki i królów, w tym Franciszka II Rakoczego. Ten władca jest tutaj nie przypadkowo, ponieważ w XVIII w. był on królem Siedmiogrodu, który wzniecił antyaustriackie powstanie na Węgrzech.

Korytarz, fot. Palaceofculture, wikimedia, CC 3.0

Ostaniec

Budowa rozpoczęła się w 1911 r. i potrwała do 1913 r. Rok później wybuchła I wojna światowa, która zakończyła „szczęśliwe czasy pokoju” Węgier. Podpisany w 1920 r. traktat w Trianon podzielił Królestwo Węgier, a państwo straciło 72% swojego terytorium. Jako, że Węgrzy stanowili większość tylko w miastach Transylwanii, to kraina przypadła największej grupie narodowej – Rumunom. Rozpad Węgier zakończył artystyczny ruch secesji w kraju, a duch narodu został bezpowrotnie złamany. Niesprawiedliwy ład po I wojnie światowej stworzył resentymenty i wzmocnił skrajne nacjonalizmy przez co Węgry wsparły Niemcy w II wojnie światowej.

Sytuacja Węgrów i Szeklerów w Rumunii po wojnie pozostawała trudna. Z jednej strony Węgrzy nadal stanowili większość w miastach Transylwanii, a z drugiej strony czuli się marginalizowani przez nowe władze. Za czasów despotycznych rządów Nicolae Ceucescu Węgrzy w Targu Mures i wielu innych miastach byli represjonowani, a prezydent dążył do rumunizacji całego kraju. Jednak architektura przetrwała wojny, totalitaryzmy i do dziś stanowi symbol pięknego utraconego stylu secesyjnych Węgier. Po latach konfliktów, a nawet wojny domowej Węgrzy i Rumunii w Transylwanii starają się dbać o wspólne dziedzictwo, choć burzliwa historia nadal potrafi dzielić.

Źródło: Hungary Today

Czytaj też: Architektura | Ciekawostki | Secesja | Zabytek | whiteMAD na Instagramie