Pałac Kultury w Targu Mures jest jednym z najwybitniejszych przykładów unikatowej węgierskiej secesji. Jednak burzliwa historia XX w. sprawiła, że ten zachwycający gmach w narodowym stylu Węgier znalazł się w granicach Rumunii. Kluczowi architekci węgierskiej secesji Marcell Komor i Dezső Jakab zaprojektowali gmach stale podkreślający historię i tożsamość narodu, z którym obecnie utożsamia się już tylko 40% mieszkańców miasta.
„Szczęśliwe czasy pokoju”
Przełom XIX i XX w. był dla Węgrów „szczęśliwym czasem pokoju”. Przekształcenie Monarchii Habsburgów w Austro-Węgry w 1867 r. sprawiło, że Budapeszt stał się drugą stolicą kraju, a Węgrzy mogli silnie rozwijać swoją tożsamość narodową. Oczywiście bardzo często odbywało się to na niekorzyść innych narodów zamieszkujących wieloetniczne państwo.
W tamtych czasach Siedmiogród (Transylwania) zamieszkiwali głównie Rumuni, a Węgrzy stanowili największą grupę mniejszościową (ok. 30%). Jednak w miastach takich jak Marosvásárhely (obecnie Targu Mures) czy Kolozsvár (obecnie Kluż-Napoka) 80 – 90% ludności stanowili Węgrzy. Z tego powodu węgierskie elity i rząd w Budapeszcie inwestowały pokaźne środki w duże i średnie miasta Siedmiogrodu i umacniały narodową tożsamość na tamtych terenach.
Pałac Kultury w Targu Mures nie jest więc zwykłym, choć oczywiście pięknym budynkiem, a symbolem tożsamości narodowej na kresach Węgier. Budynek powstał z inicjatywy ówczesnego burmistrza miasta — György’ego Bernády’ego, który chciał, żeby jego prowincjonalne miasto stało się istotnym punktem na mapie monarchii. Dzięki rządowej pomocy Bernády przekonał radę miasta do zaakceptowania planu budowy, a konkurs wygrali sławni architekci Marcell Komor i Dezső Jakab. Duet architektów miał w swoim portfolio wiele wybitnych budynków takich, jak choćby budapesztańska siedziba OTI, ale to Pałac Kultury miał zostać ich najwspanialszym dziełem.
Szeklerska twierdza
Ciężka, monumentalna bryła Pałacu Kultury i stojący obok, równie zachwycający Pałac Administracyjny tworzą najbardziej reprezentacyjną część miejskiej zabudowy. Pałac Kultury ma przypominać pobliskie twierdze, których wieże wystają z fasady w celach obronnych. Jednak przy bliższej inspekcji potężna twierdza jest w rzeczywistości niesamowicie ozdobnym dziełem sztuki. Podstawę budynku zdobi rustyka przypominająca o średniowiecznej historii regionu, ale już kawałek muru dalej można zobaczyć łagodne secesyjne łuki i żywe kolory. Zarówno czerwone chropowate ściany, jak i jasne gładkie części elewacji posłużyły za tło dla dzieł węgierskich artystów.
Z fasady budynku wychodzą średniowieczne wykusze z dużymi reliefami i ozdobnymi ząbkami. Jednak głównym motywem elewacji nie jest średniowieczna sztuka, a zdobienia węgierskojęzycznych Szeklerów zamieszkujących tereny obecnej Transylwanii. Przez wieki lud ten odgrywał rolę „strażników na kresach” i na tej podstawie wytworzył własną górską kulturę. Ich charakterystyczne zdobienia naśladujące karpacką florę pokrywają ściany Pałacu Kultury. Zarówno architekci budynku, jak i artyści, którzy przyjechali do Marosvásárhely, byli zafascynowani odległą kulturą Szeklerów. Artysta Sándor Nagy wraz z Aladárem Körösfői-Krieschem stworzyli nawet własną kolonię Gödöllő dla węgierskich secesjonistów. Ludowe motywy Szeklerów i innych grup były główną fascynacją kolonii.
To właśnie Kriesch odpowiada za wielką złotą mozaikę na fasadzie. Dzieło przedstawia handlarzy, muzyków, żołnierzy i innych przedstawicieli miasta składających hołd uosobieniu Węgier – Hungarii. Z kolei na brązowych reliefach można podziwiać sceny z dzieł Franza Liszta, Ferenca Erkela czy podobizny wybitnych postaci takich jak matematycy oraz filozofowie. Szczególnie imponujące są złote mozaiki z obowiązkowymi dla secesji postaciami kobiecymi i charakterystycznym szeklerskim ząbkowaniem. Warto jeszcze dodać, że dachówki z kwiecistym motywem zostały wykonane przez historyczną węgierską fabrykę porcelany Zsolnay.

Forteca narodu
Wnętrze budynku skrywa jeszcze większe bogactwa niż elewacja. Długi na 45 m korytarz wyłożono marmurem karraryjskim, a jego ściany i sufit zdobią spektakularne freski. Zielone i złote odcienie tańczą w rytm roślinnych zdobień. Pomieszczenie ucieleśnia podstawy węgierskiej secesji: sztukę orientu, bizantyjskie złoto i sklepienia oraz florystyczne motywy. Nie mogło również zabraknąć akcentów szeklerskich w postaci metalowych okuć głowic czy górskich zdobień. Sam tylko korytarz Pałacu Kultury w Targu Mures jest jednym z najpiękniejszych pomieszczeń w tej części Europy. Co ciekawe, inny wybitny przykład węgierskiej sztuki secesyjnej znajduje się w wieżowcu Fisher Building w Detroit, o którym można przeczytać TUTAJ.
Sala koncertowa jest największym pomieszczeniem w budynku, a jej wielopoziomowe balkony zachwycają zdobieniami. Tym razem góralskie motywy szeklerskie mieszają się ze sztuką arabską i tworzą niesamowite ornamenty. Warto zwrócić uwagę na bogato zdobione żyrandole i sufit. Ząbkowane kręgi przywodzą na myśl typowe dla sztuki arabskiej motywy jaskiniowe (mukarnasy), a jasne lampy rozświetlają złote detale.
W sali lustrzanej pełniącej funkcję foyer można podziwiać nieco prostsze secesyjne zdobienia. Jednak prawdziwymi perłami tego pomieszczenia są witraże autorstwa mistrzów węgierskiej sztuki. Sándor Nagy, Miksa Róth i wielu innych artystów stworzyli witraże przedstawiające sceny z szeklerskich ballad i folkloru. Co więcej, w budynku można podziwiać również witraże uwieczniające węgierskich myślicielki i królów, w tym Franciszka II Rakoczego. Ten władca jest tutaj nie przypadkowo, ponieważ w XVIII w. był on królem Siedmiogrodu, który wzniecił antyaustriackie powstanie na Węgrzech.

Ostaniec
Budowa rozpoczęła się w 1911 r. i potrwała do 1913 r. Rok później wybuchła I wojna światowa, która zakończyła „szczęśliwe czasy pokoju” Węgier. Podpisany w 1920 r. traktat w Trianon podzielił Królestwo Węgier, a państwo straciło 72% swojego terytorium. Jako, że Węgrzy stanowili większość tylko w miastach Transylwanii, to kraina przypadła największej grupie narodowej – Rumunom. Rozpad Węgier zakończył artystyczny ruch secesji w kraju, a duch narodu został bezpowrotnie złamany. Niesprawiedliwy ład po I wojnie światowej stworzył resentymenty i wzmocnił skrajne nacjonalizmy przez co Węgry wsparły Niemcy w II wojnie światowej.
Sytuacja Węgrów i Szeklerów w Rumunii po wojnie pozostawała trudna. Z jednej strony Węgrzy nadal stanowili większość w miastach Transylwanii, a z drugiej strony czuli się marginalizowani przez nowe władze. Za czasów despotycznych rządów Nicolae Ceucescu Węgrzy w Targu Mures i wielu innych miastach byli represjonowani, a prezydent dążył do rumunizacji całego kraju. Jednak architektura przetrwała wojny, totalitaryzmy i do dziś stanowi symbol pięknego utraconego stylu secesyjnych Węgier. Po latach konfliktów, a nawet wojny domowej Węgrzy i Rumunii w Transylwanii starają się dbać o wspólne dziedzictwo, choć burzliwa historia nadal potrafi dzielić.
Źródło: Hungary Today
Czytaj też: Architektura | Ciekawostki | Secesja | Zabytek | whiteMAD na Instagramie



