plac politechniki 4 warszawa
fot. Mateusz Markowski/whiteMAD

Plac Politechniki 4: historia osławionej stołecznej parceli

Plac Politechniki 4 to adres na styku warszawskich ulic Nowowiejskiej i Śniadeckich. Narożna parcela przez ponad 80 lat przeszła kilka ważnych zmian, naznaczonych m.in. rozwojem miejskiej zabudowy, II wojną światową oraz perypetiami ostatnich 30 lat. Kiedy już wszyscy przyzwyczaili się do „szkieletora” z Placu Politechniki, stało się coś na miarę cudu. Budowa w końcu została ukończona i narożnik nie straszy po raz pierwszy od 1944 roku.

Plac Politechniki 4: początki adresu

Rozwój południowego Śródmieścia Warszawy przyspieszył pod koniec XIX wieku. Decydujące znaczenie w tym procesie miało otwarcie Instytutu Politechnicznego im. Cara Mikołaja II w 1901 roku. Niebawem ta dość kameralna okolica zyskała prestiż, a wokół placu zaczęły wyrastać okazałe domy, zamieszkiwane przez profesorów, przedsiębiorców, urzędników oraz przedstawicieli inteligencji. Na narożniku ulic Nowowiejskiej i Śniadeckich stał wówczas niewielki budynek z wieżyczką. Na jego miejscu wzniesiono elegancką kamienicę z wyeksponowanym narożnikiem i wysokim dachem. Nieruchomość domykała zachodnią pierzeję placu oraz uzupełniała otoczenie Politechniki Warszawskiej i jej reprezentacyjnego gmachu.

Narożna kamienica na pocz. XX w. Źródło: Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona

Wojna i wieloletnia pustka

We wrześniu 1939 roku wybuchła II wojna światowa, a wkrótce później Powstanie Warszawskie. W czasie zrywu Plac Politechniki znalazł się na linii ciężkich walk. Tamtejsza zabudowa została w większości poważnie uszkodzona, jednak kilka obiektów miało więcej szczęścia. Zdjęcia wykonane w 1945 i 1946 roku pokazują, że narożna kamienica pod nr 4 nie była całkowicie zniszczona i teoretycznie mogła nadawać się do odbudowy. Niestety, ocalały obiekt rozebrano, pozostawiając po nim pustą parcelę. Na wiele kolejnych lat odsłonięto ścianę szczytową sąsiedniej kamienicy, gdzie przez pewien czas znajdował się wielkoformatowy mural PKO. Przy narożniku działał również kiosk „Ruchu”, natomiast sama działka pozostawała niezagospodarowana aż do lat 90., mimo swojego reprezentacyjnego położenia.

Narodziny warszawskiego „szkieletora”

Nowa rzeczywistość dla posesji nadeszła dopiero po zmianach ustrojowych. W 1992 roku grunt trafił w użytkowanie wieczyste Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Bratniak”, która zamierzała wznieść tam biurowiec. Pierwsza koncepcja wyraźnie różniła się od późniejszych projektów. Architekci proponowali bardziej klasyczną bryłę z ozdobnym zwieńczeniem i kopułą na narożniku. Kolejne modyfikacje projektu wprowadziły jednak sporo uproszczeń. Budowa ruszyła około 1995 roku i trwała aż do momentu powstania 10-kondygnacyjnej, żelbetowej konstrukcji. Problemy finansowe inwestora, zmieniające się przepisy oraz kolejne korekty dokumentacji sprawiły jednak, że prace przerwano.

plac politechniki 4 warszawa
Narożnik w latach 30. i dziś. Źródło: Polona i Mateusz Markowski/whiteMAD

Plac Politechniki 4 jako symbol niespełnionych ambicji

Przez blisko 30 kolejnych lat niedokończony szkielet dominował nad Placem Politechniki. Widoczne były odsłonięte stropy, słupy, belki oraz piony komunikacyjne. Dla wielu warszawiaków obiekt urósł do rangi symbolu trudnych gospodarczych realiów lat transformacji. Warto jednak dodać, że inwestycja formalnie nigdy nie została porzucona. Aby utrzymać ważność pozwolenia na budowę, właściciel przez lata wykonywał drobne prace, odnotowywane w dzienniku budowy. W międzyczasie pojawiały się kolejne pomysły przebudowy, zmiany funkcji czy rozbiórki, finalnie żaden z nich nie doczekał się realizacji.

Nowy apartamentowiec przy Placu Politechniki

Światełko w tunelu rozbłysło około 2020 roku, kiedy nieruchomość przejęli inwestorzy związani ze spółką Paradox Investment. Po analizie rynku nowi właściciele zrezygnowali z funkcji biurowej na rzecz kameralnego apartamentowca. Projekt wykonała pracownia WXCA, bazując na istniejącej żelbetowej konstrukcji. Prace budowlane ruszyły jesienią 2024 roku. Po kilkunastu miesiącach spod rusztowań wyłonił się smukły apartamentowiec z elegancką elewacją uzupełnioną metaloplastyką i dużymi oknami. Obiekt mieści dziesięć mieszkań o powierzchni od około 50 do 80 m kw., biuro oraz lokal usługowy na parterze. Tak zakończyła się historia narożnej parceli, która 80 lat czekała na ponowne zagospodarowanie.

Źródło: zyciewarszawy.pl, portalwarszawski.com.pl, ewarszawa.pl

Czytaj też: Warszawa | Miasto | Elewacja | Urbanistyka | Architektura w Polsce | whiteMAD na Instagramie