W przedwojennej Warszawie mnóstwo było pięknych placów, swego rodzaju reprezentacyjnych salonów miasta. II wojna światowa przeorała stolicę wzdłuż i wszerz. Wiele miejsc jest dziś zaledwie bladym cieniem tych dawnych. Po upadku powstania a potem po zakończeniu wojny zdecydowano o w miarę wiernej odbudowie jedynie części Starówki, co było bezprecedensowym zjawiskiem na światową skalę. Czyn ten stał się tak doniosły, że Starówka znalazła się na prestiżowej liście UNESCO, a także została uznana za pomnik historii. A co z resztą Warszawy? Tam bywało różnie.

Większość ruin po masowych i systematycznych wyburzeniach nie nadawała się do odbudowy, wiele ocalałych budynków również poszło pod kilof. Ulice, place i skwery straciły przedwojenny szyk i blask. Na tapet wzięto socrealizm i modernizm, które na dobre zmieniły oblicze stolicy. Warszawa na wiele lat stała się ogromnym placem budowy. Jednym z takich właśnie przeobrażeń uległ dzisiejszy Plac Powstańców Warszawy.

Gmach Prudentialu trafiony pociskiem z niemieckiego samobieżnego moździerza typu Karl, 28 sierpnia 1944 (zdjęcie: Sylwester Braun)

Piszę dzisiejszy, gdyż zmieniał on nazwę w swojej niedługiej historii aż pięciokrotnie: Dzieciątka Jezus, Warecki, Napoleona, znów Warecki, a wreszcie Powstańców Warszawy. Pierwsza jego nazwa związana jest ze szpitalem Dzieciątka Jezus, założonym XVIII wieku. Szpital leżał wówczas na granicy zabudowy stolicy, za nim rozciągał się bezkres pól. Pod koniec XIX wieku został przeniesiony w okolice dzisiejszego placu Starynkiewicza. Od drugiej połowy XIX wieku plac nazywano Wareckim – od sąsiadującej z nim ulicy Wareckiej.

W maju 1921 roku patronem placu stał się sam Napoleon Bonaparte oraz stanął tam jego pomnik. Na początku lat 30. XX w. przy placu wzniesiono 16-piętrowy wieżowiec Towarzystwa Ubezpieczeniowego Prudential, znany dziś jako hotel Warszawa. Był on pierwszym tak wysokim budynkiem w stolicy.

II wojna światowa przyniosła ogromne zniszczenia na placu. W jego okolicy doszło do walk już pierwszych dniach września. Wtedy to spłonęła między innymi reprezentacyjna kamienica hr. Ostrowskiego. Powstanie Warszawskie przyniosło kolejne zniszczenia. Budynek Prudentialu został zajęty przez powstańców i pozostawał w ich rękach do końca. Z jego okien ostrzeliwano zajęte przez Niemców obiekty w okolicy. Prudential jako najwyższy budynek w Warszawie mocno ucierpiał od nalotów i ostrzału artyleryjskiego. Przez całe powstanie na jego szczycie powiewała biało-czerwona flaga, a ostrzeliwany Prudential stał się jedną z ikon zrywu, również za sprawą słynnego zdjęcia autorstwa Sylwestra Brauna.

Po 1945 roku zdecydowano o nieodbudowywaniu placu w przedwojennej formie, poza wspomnianym wieżowcem. W latach powojennych przywrócono nazwę plac Warecki, lecz ją zmieniono w 1957 roku, po śmierci Józefa Stalina. Dopiero jego śmierć otworzyła drogę do upamiętnienia Powstania Warszawskiego i plac zyskał wówczas nazwę Powstańców Warszawy. Tuż po wojnie wieżowiec miał zniknąć gdyż widziano w nim symbol imperialistycznego kapitalizmu. Koszty rozbiórki okazały się jednak dwukrotnie wyższe niż jego odbudowa. Do rekonstrukcji zaproszono przedwojennego architekta budynku Marcina Weinfelda. W 1954 Prudentialowi dodano socrealistyczne detale i zamieniono go w nowoczesny hotel.

Wieżowiec pozostał na swoim miejscu, więc zdecydowano, że reszta oprawy architektonicznej placu musi być również odpowiednio monumentalna. To zadanie powierzono między innymi architektowi Bohdanowi Pniewskiemu, znanemu z przebudowy pałacu Brühla. W latach 1948-1955 na miejscu Poczty Głównej powstał gmach Narodowego Banku Polskiego. W latach 1958-1961 obok banku wybudowano hotel robotniczy „Dom Chłopa”. W latach 2001-2003 obok Domu Chłopa postawiono nowy budynek i oba otrzymały nazwę Hotel Gromada. W 2008 plac został „domknięty” od południa nowym budynkiem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dnia 5 maja 2011 roku na placu odsłonięty został pomnik Napoleona, zaś w północnej części w latach 2011-2013 powstała jedna z wentylatorni II linii metra. 

Po latach zmian planów i koncepcji ukończono w końcu odbudowę placu. Choć odbudowa to może mało trafne słowo, bo niemal wszystkie budynki wzniesiono od podstaw, wedługo nowych planów. Plac przez kolejne lata podupadał i stawał się mało ciekawym miejscem, pełnił głównie funkcje komunikacyjne. Kilka lat temu przeszedł w końcu kompleksową metamorfozę i zmienił się w zieleniec z lipami, tysiącem krzewów i kwietną łąką. Dzięki współpracy z Filharmonią Narodową znalazły się tam także instrumenty muzyczne.

Idąc na Plac Powstańców Warszawy nie zobaczymy dziś już pięknych, efektownych gmachów czy kamienic o bogatych fasadach. Powojenna odbudowa nie przywróciła temu miejscu dawnego uroku ale nadała mu nowy. Każda epoka niesie zmiany i wiem, że znajdą się amatorzy również takich zmian, jakie zaszły w opisanym wyżej skrawku Warszawy.

Czytaj też: Historia | Zabytek | Warszawa | Ciekawostki | Metamorfoza | Polska

Źródła: wikipedia.pl, wikia.org, placewarszawy.pl, Archiwum Państwowe w Warszawie, fotopolska.eu
Blizny Warszawy / https://www.facebook.com/bliznywarszawy