Autor: Radosław Janowskiradek
Uczelnia: Wydział Architektury i Wzornictwa Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu
Rok obrony: 2016-pod kierunkiem dr hab. Joanny Barańskiej-Woźny prof. ndzw. UAP

 

Punktem wyjścia były niewielkie siedziska o prostej konstrukcji do przestrzeni mieszkalnych, w tym tarasów czy balkonów. To co wywarło na kształt siedzisk największy wpływ były zaobserwowane sytuacje z życia codziennego ludzi. Duże grono osób często wiesza ubrania na krzesłach, kanapach, sofach i innych meblach znajdujących się w mieszkaniach – zwłaszcza wtedy, kiedy nie planują mieć gości.

Ten obraz, stał się impulsem do zaprojektowania siedzisk. Moim zamiarem nie było zaprojektowanie mebli, które będą porządkowały chaos czy też pokazywały estetyczne walory przewieszanej odzieży. Zamiast walczyć z przyzwyczajeniami, od których ciężko odwlec użytkowników, chciałem sprawić aby meble stały się tłem do zastanej sytuacji. Były na tyle ascetyczne w swej formie i jednocześnie zauważalne, żeby wspólnie tworzyć harmonijną przestrzeń. To stało się jednym z głównych założeń projektowych.

Przy procesie twórczym niezwykle ważne są inspiracje. Na mnogość obrazów składają się meble lat 60-tych projektowane przez polskich projektantów. Niezwykle popularna stała się w ówczesnej dekadzie sklejka. Dzięki niej można było uzyskać formy bardziej obłe i organiczne przy czym była łatwo dostępna i stosunkowo tania. Na formę Plan 20 wpłynęło także japońskie wzornictwo. Charakteryzuje go ogromny szacunek do tradycji i rzemiosła, a także funkcjonalność, prostota form i ujęcie idei projektu w swojej najczystszej postaci. Jest to swojego rodzaju spełnienie idei Bauhasu – „forma podąża za funkcją“, jednak to co odróżnia japońskie wzornictwo od wizji modernizmu jest nawiązanie do kultury, która wpływa na nasze zachowanie, etykietę, podchodzenie do spraw. Przykładem może być zwykła czynność jaką jest parzenie herbaty. Jeśli tylko funkcja miałaby być odzwierciedleniem formy produktu, mielibyśmy na świecie jeden idealny dzbanek do herbaty – tak nie jest, ponieważ w różnych częściach świata istnieje różna kultura picia herbaty, jej przygotowywania i spożywania. Ideą, którą kierują się Japończycy we współczesnym projektowaniu jest redefiniowanie tradycyjnych wzorów, poprzez dopasowanie ich do teraźniejszego stylu życia – tą myśl również chciałem zawrzeć w projekcie.

Zaletą minimalistycznej formy jest także możliwość personalizacji siedzisk pod własne zapotrzebowania i gusta. W tym celu można użyć podobnych rozmiarów poduszek, powielać ten sam wzór, mieszać przeróżne gęstości pianek, wysokości, wielkości, tkaniny itd. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie tylko pozwalamy na to aby mebel dopasował się do upodobań odbiorcy, ale także włączamy go w proces projektowania. To także sprawia, że właściciel posiada inny stosunek do takiego obiektu – bardziej emocjonalny – przez co trudniej mu się z nim rozstać.

Szeroko rozumiana warstwowość odnosi się także do ubioru i mody. Kolejne warstwy odzieży możemy na siebie zakładać i ściągać – tu także chciałem zawrzeć podobną zależność. Siedziska możemy „ubierać“ w kolejne warstwy lub pozbywać się ich. „Ubrania“ mogą przynosić meblom dodatkowe funkcje. Pozostawia to wiele miejsca na potencjalny rozwój projektu.

Forma stelaża wynika z rozłożenia sił. Cofnięcie tylnych nóg, zarówno
w jednoosobowym siedzisku, jak i w dwuosobowej wersji, spowodowało przeniesienie środka ciężkości i równomierne rozłożenie sił. Kąty zawarte pomiędzy nogami są ostre, i zwężają konstrukcję ku górze. Również cofnięcie tylnych nóg bliżej środka powoduje, że kształt siedzisk jest bardziej „zgrabny“. Takie rozwiązanie nadaje lekkości meblom. Zarówno elementy metalowe, pomalowane proszkowo na czarny mat, jak i bezbarwny lakier matowy na bukowej sklejce, podkreślają prostotę i surowość.