W oceanach na całym świecie pływa mnóstwo śmieci. Większość z nich trafia tam bezpośrednio z rzek. Dlatego tak ważne jest oczyszczanie środowiska najwcześniej, jak to jest możliwe. Organizacja The Ocean Cleanup chce, aby pływające odkurzacze w ciągu pięciu lat czyściły aż 1000 najbardziej zabrudzonych rzek.

Interceptor to pływająca maszyna, którą opracowali eksperci z organizacji The Ocean Cleanup. To ta sama organizacja, która już od kilku miesięcy walczy ze śmieciami pływającymi w oceanach. Aby wpłynąć na efektywność działacze skupieni w organizacji postanowili działać bliżej źródła i wyławiać śmieci, kiedy te płyną jeszcze w rzekach. Przedstawiciele The Ocean Cleanup podkreślają, że aż 80 proc. śmieci, które są obecnie w oceanach, trafiło do nich poprzez system 1000 najbardziej zanieczyszczonych rzek. Dlatego rozsądnym jest wyławianie odpadów, zanim trafią do oceanów.

Póki co udało się zbudować dwa takie „odkurzacze”. Były one testowane w Holandii, Indonezji i Malezji. Urządzenie Interceptor w ciągu pięciu lat ma oczyszczać nawet tysiąc rzek. Aby zrealizować ambitne zadanie organizacja szuka partnerów wśród podmiotów państwowych i prywatnych. Jednym z nich jest AkzoNobel, właściciel marki Dulux. Eksperci AkzoNobel pomagali opracować sposób działania Interceptora. W efekcie powstała maszyna, która dziennie może wyłowić nawet 50 tysięcy kilogramów odpadów.

Jak działa Interceptor? Jednostka umieszczona jest na szerokości 2/3 rzeki. Od brzegu aż do statku poprowadzone jest ramie, które stanowi barierę dla śmieci. Nurt rzeki sprawia, że odpady trafiają w pobliże statku, gdzie są wyławiane i przenoszone do kontenerów. Kiedy pojemniki napełnią się odpadami operator statku dostaje sygnał o konieczności ich opróżnienia. Wypełnione pojemniki transportowane są na ląd na barce i trafiają do recyklingu.

Co ciekawe, Interceptor w całości zasilany jest energią słoneczną – górną część konstrukcji pokryły panele słoneczne.

źródło: The Clean Ocean, AkzoNobel