Drugie życie starym talerzom daje Kamila Majcher. Artystka szuka ich na straganach i na ich powierzchnię nanosi hasła, zmieniając w ten sposób przekaz. Jest humorystycznie i brzydko.

Kamila Majcher pochodzi z Krakowa. Po przeprowadzce do Berlina dostrzegła zwykłe, ludzkie problemy, które postanowiła przekazać w zaskakującej formie. 

Nie zaczynałam z żadną konkretną wizją, ale pewnego dnia spojrzałam na jeden z moich ulubionych łupów zdobytych na pchlim markecie – duży talerz ścienny z postacią tajemniczej damy. Zdałam sobie sprawę, że wiem dokładnie, jakie słowa by go ożywiły. „Happy Unemployment” nawiązywał akurat do mojej konkretnej sytuacji – wspomina artystka.

Z czasem zrozumiała, że talerze mogą odnosić się do uniwersalnych zmagań z rzeczywistością, z którymi identyfikuje się wielu berlińczyków, jak na przykład frustrujący proces randkowania czy złudne marzenia o zostaniu DJem.

O jej talerzach napisało już kilka serwisów, w tym Boredpanda, a porcelana trafiła już do fanów artystki na całym świecie. Obecnie Kamila Majcher najwięcej talerzy sprzedaje do Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec.

Od tego czasu talerze znalazły międzynarodowe uznanie, a ja miałam do zrealizowania przeróżne zamówienia. Ale cały czas największą radość sprawia mi usłyszenie losowej anegdotki i stwierdzenie: „chyba mam na to talerz!” – mówi Kamila Majcher.

Talerze możecie znaleźć na stronie veryuglyplates.de.