Galeria Nova w Puławach została wybudowana w 2012 roku według projektu Vertigo Architekci. Dzisiaj sporych rozmiarów obiekt wydaje się zupełnie nijaki, bez charakteru i nie odstaje swoją estetyką od innych tego typu miejsc w kraju. Niemal każdy skrawek bryły pokrywają krzykliwe banery, którymi „ozdobiono” też balustrady czy zaklejono okna, a ponadto prawdopodobnie zabudowano podcień. Ot, typowy polski wizualny bałagan. Kiedy jednak spojrzeć na zdjęcia z okresu zakończenia inwestycji, można się poważnie zdziwić. Pod tą masą chaotycznych reklam kryje się elegancki neomodernizm z drugiej dekady XXI wieku.
Galeria Nova w Puławach
Galeria Nova w Puławach powstała na terenie dawnej jednostki wojskowej, w sąsiedztwie większych centrów handlowych przy ulicach Zielonej i Fieldorfa „Nila”. Pierwotnie planowano tutaj wybudować podobny obiekt, jednak ostatecznie zdecydowano się na mniejszy, trzykondygnacyjny budynek o dużo bardziej kameralnej skali. Nieruchomość mieści kilkanaście lokali usługowych i handlowych. W dużej mierze przeszklony parter skupia główny ruch klientów, z kolei wyższe kondygnacje zajmują mniejsze punkty usługowe i gastronomia. Na wygląd galerii miało wpływ tutejsze specyficzne ukształtowanie terenu. Architekci wkomponowali ją w skarpę, co pozwoliło na zaprojektowanie dwóch wejść na różnych poziomach. Obiekt działa zatem równolegle od dwóch stron, bez konieczności budowy długiego korytarza w środku. Wykonawcą inwestycji została firma Pin-Bud z Janowca.

Neomodernizm drugiej dekady XXI wieku
Bryła galerii prezentuje horyzontalny układ i składa się z dość prostych, geometrycznych segmentów. Szczególnie ważne dla charakteru budynku jest cofnięte ostatnie piętro, przywołujące modernistyczną ideę tarasu na dachu i wizualnie zmniejszające jego skalę od strony ulicy. Elewacje wykończono skromną paletą materiałów i kolorów. Dominują biel oraz szarość, połączone z drewnopodobną, cieplejszą okładziną. Duże przeszklenia otwierają wnętrze na otoczenie. Kompozycja galerii Nova opiera się na kontraście kierunków. Długie, poziome linie zestawiono z pionowymi podziałami w postaci wąskich szczelin i wysokich otworów. Wejście zaakcentowano natomiast głębokim podcieniem. Obiektywnie patrząc, nie jest to jakaś wybitna architektura, jednak na tle innych obiektów handlowych, które powstają w naszym kraju, prezentuje się bardzo przyzwoicie. A raczej prezentowała.
Galeria Nova i reklamowy chaos
Tuż po oddaniu obiektu do użytku, co odbyło się na przełomie 2012 i 2013 roku, najemcy zaczęli go pokrywać reklamami. W efekcie dzisiejszy stan galerii trudno ocenić inaczej, niż jako degradację pierwotnej koncepcji. Banery w żaden sposób nie respektują podziałów fasady, ignorują proporcje i zasady kompozycji. Nakładają się na siebie, agresywnie konkurują o uwagę, wprowadzają przypadkowe kolory i typografię. Efekt jest jednoznaczny: architektura przestała być czytelna, a zamysł projektantów ginie w tym niekontrolowanym chaosie.

Należy zaznaczyć, że nie chodzi o samą obecność reklam, lecz o ich skalę i sposób ekspozycji. Obiekt służy jako galeria handlowa i to oczywiste, że najemcy poszczególnych lokali chcą się jakoś zareklamować. Tylko czy nie dało się tego zorganizować w inny sposób? Umieścić wszystkich banerów w jednym miejscu, bez tworzenia maskującej warstwy? W obecnych czasach bardzo się narzeka na jakość architektury, ale lwią część tego problemu stanowi traktowanie budynków jak wieszaki na reklamy. Nasze miasta, miasteczka i wsie to obecnie wizualne piekło. Wiele z billboardów wisi nielegalnie i łamie prawo, jednak urzędnicy nie traktują tego priorytetowo. Uchwały krajobrazowe starają się walczyć z wszechobecną reklamozą i porządkować przestrzeń ulic, natomiast to wciąż za mało, aby uwolnić kraj od nachalnych banerów.
Zdjęcia: Google Maps
Czytaj też: Metamorfoza | Architektura w Polsce | Ciekawostki | Modernizm | Minimalizm



