fot. Siverv623, wikimedia. CC 4.0

Polska ma salę w ostatnim dziele neogotyku! Oto Katedra Nauki

Mierząca 163 m Katedra Nauki w Pittsburghu była pierwszym wieżowcem wybudowanym w celach edukacyjnych. Architekt Charles Klauder stworzył arcydzieło neogotyku, które zwieńczyło epokę historycznych inspiracji w architekturze USA. Katedra Nauki mieści w sobie jedno z najwspanialszych wnętrz XX w. i aż 31 sal ukazujących sztukę oraz osiągnięcia różnych narodów. Nie mogło zabraknąć też polskiej sali zaprojektowanej przez jednego z najwybitniejszych architektów poprzedniego stulecia – Adolfa Szyszko-Bohusza.

Katedra za centy

Urodzony w Filadelfii Charles Klauder uczył się fachu u boku wybitnych architektów Pozłacanego Wieku (koniec XIX w.). Z tego powodu jego projekty opierały się na historycznych inspiracjach, które zdominowały tamtejszą architekturę na długie lata. Jego szefowie, a następnie partnerzy biznesowi łączyli neogotyk z neorenesansem itp. Z czasem Klauder stał się mistrzem neogotyku, choć w swoim portfolio miał też kilka realizacji w innych popularnych stylach.

W latach 20. ówczesny kanclerz University of Pittsburgh zaprezentował władzom uczelni pomysł budowy Katedry Nauki, która od razu stałaby się symbolem potęgi edukacyjnej miasta. Oczywiście inwestycja miałaby przede wszystkim wymiar praktyczny, jako że uczelnia potrzebowała nowej przestrzeni naukowo-badawczej. Szybko rozpoczęto zbiórkę pieniędzy, a swoje dziesięciocentówki przekazywały nawet dzieci. Oczywiście wyrastający na króla neogotyku Klauder stał się oczywistym wyborem na architekta budynku.

fot. Don Burkett, wikimedia, CC 2.0

Ostatnie arcydzieło gotyku

Prace projektowe potrwały dwa lata, a budowę ogromnego gmachu rozpoczęto w 1926 r. Już wtedy neogotyk był stylem przestarzałym, a wypierające go prostsze formy oraz nowoczesne art déco zawładnęły krajem. Jednak jaki inny styl mógłby nadać budynkowi charakteru prawdziwej katedry? Właśnie dlatego Katedra Nauki stała się jednym z ostatnich projektów tego historyzującego stylu, a Klauder stworzył swoje dzieło życia. O innym szczytowym arcydziele neogotyku można przeczytać TUTAJ.

Choć styl Katedry Nauki był w tamtym czasie uważany za przestarzały, to Klauder doskonale wiedział, jak stworzyć nowoczesny, piękny i przede wszystkim wydajny wieżowiec. Architekt świetnie znał bogaty francuski gotyk flamboyant, ale rozumiał też nowoczesne zasady budownictwa. Z tego powodu wzbijająca się na aż 163 m katedra oparta jest na stalowym szkielecie, a jej bryła jest uskokowa. Stalową konstrukcję wyłożono wapieniem z pobliskiej Indiany, a gotyckie ornamenty to produkcja masowa. Warto dodać, że nowoczesne uskoki są praktycznym wymogiem art déco, który ułatwia planowanie przestrzenne i nadają budynkowi krystalicznego kształtu.

Zdobienia to wybitny pokaz architektury późnego gotyku francuskiego. Na fasadzie można znaleźć wszystko od pinakli i rybich pęcherzy po maswerki i łuki w ośli grzbiet. Co ciekawe wielkie strzeliste okna zachowują piętrowy podział budynku. Nawet wejścia mają zdobione portale i okna z biforiami.

fot. Brandon Shea, wikimedia, CC 3.0

Średniowieczny gigant

Najbardziej spektakularnym pomieszczeniem jest ogromna wejściowa izba wspólna, która przenosi odwiedzających do końcówki średniowiecza. Wysokie na ponad 16 m sklepienie to autentyczne gotyckie łuki nośne, które utrzymują swój ciężar bez szkieletu stalowego. Pod spektakularnym sklepieniem gwieździstym mieści się aż 2000 m kw. powierzchni. Co ciekawe sufit wyłożony jest płytkami w technice Gustavino, co poprawia akustykę wnętrza. Takie samo ułożenie można zaobserwować w równie imponującym Michigan Central Station w Detroit.

Budynek mieści w sobie teatr, salę balową, audytoria i różne katedry uniwersyteckie, ale najciekawsze są sale narodowościowe. Choć planowanie sal rozpoczęło się jeszcze w latach 20., to Wielka Depresja w 1929 r. opóźniła budowę o kilka lat. Nie inaczej było w przypadku polskiej sali, która powstała dopiero w 1940 r. Komitet budowy sali utworzono jeszcze w latach 30., zbiórkę otwarto w 1939 r., a niemiecki atak na Polskę prawie pokrzyżował plany.

Choć niepodległe państwo polskie przestało istnieć, to polska emigracja dalej zbierała środki na budowę, a resztę dopłacił Uniwersytet w Pittsburghu. Całym przedsięwzięciem kierowali Amerykanie polskiego pochodzenia i organizacje polonijne takie jak Sokoły Polskie Ameryki czy Polish Women’s League. Co ciekawe, całość budynku ukończono dopiero w 1936 r.

Sala polska (1940 r.), fot. Daveynin, wikimedia, CC 3.0

Pamiątka z końca Polski

Za projekt sali odpowiadał Adolf Szyszko-Bohusz znany z takich ikon jak dawny gmach PKO w Krakowie, Zamek Prezydenta RP w Wiśle czy krakowski Budynek Feniksa. Geniusz historyzmu i modernizmu przez lata pracował jako konserwator na Wawelu, dlatego polska sala nie mogła być niczym innym jak jagiellońskim fragmentem najważniejszego polskiego zamku.

Zabytkowy fragment Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego posłużył za kamień węgielny, a do sali prowadzą zdobione dębowe drzwi autorstwa lwowskiego stolarza. Czasy jagiellońskiej świetności pokazują bogate zdobienia sufitu i różne rodzaje drewna. Stół to orzech, a sam mebel nawiązuje do stołu jadalnego na Wawelu. Z kolei, drewniane belki zostały pokryte temperą jajeczną przez krakowskich artystów.

Autentyczną polską sztukę można podziwiać także na ścianach, które ozdobiono kwiecistymi festonami oraz kopią obrazu „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem” Jana Matejki. Co ciekawe obraz namalowała siostra architekta Anna Szyszko-Bohusz. Interesujące są także witraże w oknach, które przedstawiają polskiego orła z różnych okresów RP.

Pod oknem znajduje się replika niesamowitego skarbu XVI-wiecznej Polski. Globus Jagielloński był jednym z pierwszych skomplikowanych urządzeń tego typu, a w dodatku najstarszym polskim globusem, na którym uwzględniono Amerykę Północną. Całość polskiej opowieści w Pittsburghu wieńczy oryginalny manuskrypt jedynej opery napisanej przez Ignacego Jana Paderewskiego „Manru”.

Co ciekawe, sale narodowościowe powstają do dziś, a większość z nich można zobaczyć w poniższej galerii zdjęć. Na opisanie każdej z sal zabrakłoby stron, ale zainteresowani mogą przeczytać TUTAJ o salach narodowościowych w języku angielskim. Z kolei, wirtualny spacer po wspaniałych wnętrzach Cathedral of Learning można odbyć w sferze 3D TUTAJ. Warto dokładnie obejrzeć niepowtarzalny wystrój wnętrz tego unikatowego budynku, który pompatycznie zakończył erę amerykańskiego neogotyku.

Źródło: Atlas Obscura

Czytaj też: Architektura | Ciekawostki | Szkoła | Stany Zjednoczone | Art Deco | whiteMAD na Instagramie