W marcu 2024 roku doszło do zuchwałego uszkodzenia jednego z symboli Warszawy. Aktywistki oblały pomnik Syreny nad Wisłą pomarańczową farbą, co spotkało się z ogólnopolskim oburzeniem i falą krytyki ruchu Ostatnie Pokolenie. Sprawa zakończyła się wyrokiem sądu, który uznał sprawczynie za winne zarzucanych czynów.
Pomnik Syreny w Warszawie – wyrok sądu
8 marca 2024 roku dwie aktywistki związane z ruchem Ostatnie Pokolenie oblały farbą pomnik Syreny nad Wisłą. Pomarańczowa substancja pokryła rzeźbę, basen fontanny oraz kamienny cokół. Sąd w Warszawie uznał, że działanie było świadome i przeprowadzone wspólnie, co doprowadziło do uszkodzenia zabytku wpisanego do rejestru województwa mazowieckiego. W wydanym orzeczeniu na obie kobiety nałożono karę sześciu miesięcy prac społecznych, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Dodatkowo każda z nich została zobowiązana do wpłaty 3 tys. zł na Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz 30 tys. zł tytułem rekompensaty za szkody. Wyrok nie jest prawomocny. Koszty przywrócenia pomnika do wcześniejszego stanu pokryło miasto, a ich wysokość oszacowano na około 360 tys. zł.
Zabytek zniszczony przez Ostatnie Pokolenie
Podczas procesu sąd odniósł się do argumentacji oskarżonych, które tłumaczyły swoje działanie chęcią zwrócenia uwagi na kryzys klimatyczny. W uzasadnieniu podkreślono, że nawet działania motywowane ważnymi ideami nie mogą prowadzić do niszczenia zabytkowych obiektów. Sędzia wskazał ponadto, że akceptacja takich działań mogłaby skutkować osłabieniem ochrony dziedzictwa i prowadzić do poważnych konsekwencji społecznych. Nie pominięto też faktu, iż dewastacja miała bardzo negatywny odbiór w opinii publicznej. Prokuratura domagała się surowszej kwalifikacji czynu i kary pozbawienia wolności, jednak sąd nie przychylił się do tego wniosku. Jedna z oskarżonych zakwestionowała wyrok, uznając go za nieadekwatny do sytuacji.

Pomnik Syreny w Warszawie – historia
Warszawska Syrena ma długą historię, sięgającą XIX wieku. Wówczas Konstanty Hegel stworzył pierwszy rzeźbiarski wizerunek kobiety z ogonem ryby, a to wszystko w związku z wodociągowymi inwestycjami Henryka Marconiego. Obecny pomnik nad Wisłą powstał znacznie później, z inicjatywy prezydenta Stefana Starzyńskiego. Autorką rzeźby była Ludwika Nitschowa, która pracowała nad nią na przełomie 1936 i 1937 roku. Modelką została Krystyna Krahelska, studentka etnografii, późniejsza uczestniczka powstania warszawskiego. Jej sylwetka i rysy twarzy posłużyły do stworzenia postaci Syreny. Odlana z brązu figura o wysokości 2,75 metra powstała w zakładzie Braci Łopieńskich przy ulicy Hożej. Ze względu na rozmiary wykonano ją w częściach, które następnie połączono i poddano obróbce.
Losy zabytku
W kwietniu 1939 roku pomnik stanął przy Wybrzeżu Kościuszkowskim, równolegle do nurtu Wisły. Pierwotne koncepcje mówiły o znacznie bardziej rozbudowanej formie, w tym szklanej konstrukcji umieszczonej na filarze w rzece, jednak zrezygnowano z tego pomysłu. Wkrótce po montażu dzieła Nitschowej wybuchła II wojna światowa. W czasie walk rzeźba uległa uszkodzeniom, a na jej powierzchni były widoczne ślady po kulach. W 1949 roku przeprowadzono naprawę bez demontażu, uzupełniając kilkadziesiąt przestrzelin. Kolejne prace wykonano w 1966 roku, kiedy uruchomiono fontannę. Na początku XXI wieku w sąsiedztwie Syreny pojawił się Most Świętokrzyski, który służy dzisiaj jako element jej tła.
Poniżej nagranie ze zniszczenia pomnika:
Źródło: warszawa.tvp.pl, um.warszawa.pl
Czytaj też: Zabytek | Historia | Rzeźba | Warszawa | Ciekawostki



