Poseł PIS ma pomysł na sprzątanie banerów. Przerabia je na ekotorby. 

Kampania wyborcza w Polsce zbliża się do końca. Wraz z nią kończy się plakatowe Eldorado, które zmieniło niemal każde miasto w zaklejone szyldami pole walki wyborczej. Co stanie się z banerami wyborczymi po kampanii? Większość z nich trafi na śmietnik, jednak Artur Soboń wiceminister inwestycji i rozwoju ma inny pomysł.

Artur Soboń, który jest kandydatem do parlamentu z ramienia partii Prawa i Sprawiedliwości postanowił dać banerom drugie życie zmieniając je w wielorazowe ekotorby, które mają służyć mieszkańcom podczas zakupów. 


“Jesteśmy na finiszu kampanii wyborczej. Czas po sobie posprzątać (…). My już zaczęliśmy sprzątać nasze banery, które teraz służą nam jako torby – ekologiczne, wygodne, wytrzymałe (…). Chcemy pokazać, jak można wykorzystać te banery, żeby one nie zatruwały środowiska, żeby zyskały drugie życie. Na pewno nie będzie tak, że jakikolwiek mój baner wyląduje w śmietniku i spędzi miliony lat w ziemi. Z pewnością każdy tych bannerów będzie ekologicznie wykorzystany” – zapewniał Soboń na konferencji prasowej w Lublinie.

Wiceminister inwestycji i rozwoju zapowiedział, że torby można odebrać w jego biurze poselskim. Te po które nikt się nie zgłosi trafią do lokalnego schroniska. Jak wam się podoba ten pomysł? Korzystalibyście z takich wyborczych ekotoreb? Przypomnijmy, że zgodnie z prawem, politycy w ciągu 30 dni od terminu wyborów, muszą usunąć wszystkie swoje materiały wyborcze.

źródło: profil Artura Sobonia na Facebooku