Modą rządzi nostalgia. Jakże często wyciągając z szaf mam, babć, czy swoich ubrania sprzed dekad stajemy się szalenie modni i modne? Odwieczne powroty do przeszłości są niesamowicie inspirujące dla projektantów, sęk jednak w tym, by tkaniny i fasony zaczerpnięte z dni poprzednich były przetworzone w sposób właściwy dniu dzisiejszemu. By korzystając ze znanych schematów stworzyć aglomerat ubrań nieschematycznych, niekonwencjonalnych i na miarę naszych czasów.

“The past is rushing the future” – hasło towarzyszące najnowszej kolekcji Marty Banaszek jest odpowiedzią na zabawę modową nostalgią. Grace Jones, David Bowie, Madonna, cudowne lata 70. i 80. – to właśnie zobaczyliśmy 26 września w przestrzeni Mińska 65, podczas pokazu projektantki. 

W trackie prezentacji zostały pokazane sylwetki różnorodne. Odważne i te bardziej stonowane. Amalgamat jedwabiu, wełny, poliestru, plisowań, drapowań i marszczeń, żółci pomarańczu, fioletu i fuksji. Banaszek poprzez swe ultrakobiece fasony pokazała, że modą należy się bawić bez względu na rozmiar i wiek.

“Każdy może odnaleźć w tej kolekcji coś dla siebie. Łamiemy zasady, że przy większych rozmiarach należy ukrywać się pod czarnymi zabudowanymi kreacjami Bądźmy odważne! Pokażmy siebie!”. Projektantka wysunęła również propozycję dla mężczyzn, których namawia do odrobiny szaleństwa.

Na pokaz, jak co roku, przybyło wielu przedstawicieli świata show-biznesu, prasy oraz polityki. Magazyn whiteMAD był patronem medialnym wydarzenia.

tekst. Wiktoria Sikorska