Od kilku miesięcy trwa akcja „Poznań dla pszczół”. W ramach projektu na terenie miasta montowane są domki, które mają zwiększać populację zapylaczy. Do istniejących już 150 domków dla owadów dodano kolejnych dziesięć.

Ostatnie domki ustawiono na terenie Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznego Usług Medycznych. Wkrótce obok zbudowana zostanie ścieżka edukacyjna i profesjonalna pasieka. Domki zbudowane są z trzciny, rurek bambusowych, pustych łodyg, suchego drewna i drewnianych deseczek oraz szyszek. Nie zastąpią naturalnego środowiska, ale stanowią doskonałe schronienie dla wielu gatunków owadów zapylających. Dzięki nim mogą one odpocząć, schronić się przed deszczem, a przede wszystkim się rozmnażać – co w realny sposób pomoże wspierać wzrost populacji owadów w mieście.

Domki zbudowane są z wielu materiałów, by mogły w nich zamieszkać różne owady. W drewnie murarki ogrodowe mogą budować sobie gniazda, cegła jest ważna, bo dobrze się nagrzewa i nie oddaje zbyt szybko ciepła, dzięki czemu temperatura jest odpowiednia. W jednym hotelu dla owadów może zamieszkać nawet 1800 osobników – wyjaśnia Adrian Suszka, pszczelarz.

Domki dla owadów kupiono ze środków budżetu Miasta Poznania w ramach programu “Poznań dla pszczół”. Celem projektu jest zwiększenie populacji pszczół w mieście, a także edukacja poznaniaków i poznanianek – wyjaśnianie roli i znaczenia owadów zapylających dla środowiska czy gospodarki.

dla owadów

Trzeba je chronić, bo dzięki nim możemy korzystać z darów natury. Dziś industrializacja przestrzeni jest duża, więc te owady nie mają się gdzie podziać. Trzeba dać im możliwość zadomowienia się w danym środowisku, najlepiej w pobliżu łąk kwietnych – żeby nie tylko miały gdzie mieszkać, ale i co jeść – podkreśla pszczelarz.

W Poznaniu od maja tego roku instalowanych jest 150 domków dla owadów na terenie miejskich parków i lasów. Dwa miejskie ule znajdują się na terenie Cytadeli. Pszczoły szybko się w nich zadomowiły i zaczęły produkować miód.

Czytaj też: Poznań | Ekologia | Budki lęgowe

źródło: UM Poznań