Smutna informacja z południowo-wschodniej Polski. Radni Kazimierza Dolnego postanowili ułożyć wzdłuż Czarnego Wąwozu ponad 820-metrową ścieżkę z betonowych płyt. Powstała już przeciw temu petycja, jednak jak narazie miasto kontynuuje prace. 

Kazimierz Dolny to niewielkie miasto, które słynie z urokliwego rynku, ciekawej zabudowy, ale także wielu renesansowych zabytków. Atrakcją, która rozsławia region w Europie jest także gęsta siatka wąwozów, która nazywana jest Krainą Lessowych Wąwozów. Imponująca siatka wąwozów zachwyca swoją naturalną urodą, a także gęstością, która wynosi nawet 11km na km2.

Pomimo, że to właśnie naturalny charakter wąwozów przyciąga turystów, włodarze miasta postanowili „wzbogacić” wąwozy betonowymi, ażurowymi płytami, które „mają ułatwić dojazd mieszkańcom do posesji”. Z tym tłumaczeniem nie zgadzają się sami mieszkańcy, którzy wskazują, że drogę można poprowadzić w innym miejscu, które nie przechodzi przez siatkę wąwozów lessowych.

Tak mówił Marcin Markowski, kierownik Referatu Nieruchomości w Urzędzie Miasta w Kazimierzu Dolnym, który został zapytany o inwestycję przez dziennikarza „Dziennika Wschodniego”: “Było to wpisane do budżetu gminy w 2017 roku. Rok później ta droga uzyskała status drogi publicznej, w związku z czym gmina mogła ubiegać się o wsparcie finansowe na zabezpieczenie wąwozów. W lutym została przyznana promesa rządowa na utwardzenie m.in. Wąwozu Czarnego ażurowymi płytami betonowymi na długości 820 metrów. Warto też przypomnieć, że o utwardzenie wąwozu wnioskowali sami mieszkańcy, którzy mieli problem z dojazdem do posesji.”

Marcin Markowski dodaje, że miasto uzyskało od państwa promesę na inwestycję w wysokości 220.000 złotych, a ze swoich pieniędzy dołoży kolejne 55.000. Co ważne, gmina wyłoniła już wykonawcę, który prace ma zakończyć do końca października.
Przypomnijmy, że podobna przykra sytuacja miała już miejsce w Kazimierzu Dolnym dwa lata temu. Decyzją ówczesnego burmistrza miał zostać wybrukowany Korzeniowy Dół. Kontrowersyjna decyzja spotkała się z krytyką mieszkańców, a do inwestycji ostatecznie nie doszło. Czy tak będzie i tym razem? Narazie miasto uznaje, że nie ma problemu, bo do urzędu nie wpłynęła żadna petycja.

W internecie pojawiła się jednak propozycja powstrzymania inwestycji, którą zorganizowali Aleksander Adamski i Joanna Fąfrowicz-Codemo. Autorzy petycji tak piszą na swojej stronie: „O Czarny, urokliwy wąwóz niedaleko Korzeniowego, warto kruszyć kopie: jest bardzo atrakcyjny dla turystów, łatwo dostępny z centrum miasta, idealny do włączania w niedługie trasy spacerowe. Jest jednocześnie wąski, z ciasnym zakrętem, korzenie i pnie drzew wychylają się w pas drogi. Na trasę przejazdową dla samochodów Czarny nadaje się znacznie gorzej niż istniejący od dawna nieopodal podjazd sąsiednim, płytszym i szerszym, już wyłożonym płytami wąwozem”. 

Petycję przeciwko wstawieniu płyt do wąwozu można podpisać m.in. TUTAJ 

zdjęcia poglądowe wąwozów: CC BY-SA 4.0 / Agnieszka Ozimek