Architekci do minimum ograniczyli możliwość zatrzymywania aut, a płytę rynku oddali mieszkańcom. Rewitalizację rynku w Lubomierzu zakończono w 2018 roku.

Lubomierz to liczące zaledwie dwa tysiące mieszkańców miasto położone w rejonie Pogórza Izerskiego w województwie dolnośląskim. Mimo niewielkich rozmiarów jest miastem o długiej historii. Już w XII wieku znajdowała się tam osada, założona na szlaku handlowym pomiędzy Pragą a Zgorzelcem. Z biegiem czasu się rozrastała – w drugiej połowie XIII wieku założono klasztor sióstr benedyktynek, a w roku 1291 Lubomierz uzyskał ostatecznie prawa miejskie, nadane przez księcia Bolka I Surowego (Świdnickiego). Wraz z wybudowaniem murów miejskich oraz uzyskaniem przez miasto przywileju targowego, Lubomierz zaczął się rozwijać.

Od 1967 miasto zaczęło zdobywać popularność dzięki nakręconemu tu filmowi Sami Swoi. Na jego pamiątkę otwarto w 1996 roku Muzeum Kargula i Pawlaka , a od 1997 roku odbywa się tu Ogólnopolski Festiwal Filmów Komediowych.

Kilka lat temu miasto stanęło przed problemem rewitalizacji swoich najważniejszych obszarów. Starówka miejska wytraciła z biegiem czasu swój kameralny charakter. Złożyło się na to wiele czynników: między innymi wprowadzenie samochodów na obszar ścisłego rynku, wyburzenie części zabudowy w południowo-zachodniej części placu, czy też zły stan posadzki miejskiej.

Miasto porównywane jest często do żywego organizmu – i tak jak ono jest istnieniem bardzo złożonym. Oczywistym jest, że w tkance historycznej miasta nie można – ze względu na walory spuścizny pokoleniowej czy też nadmierną ekstensywność przedsięwzięcia – dokonać kompleksowej, jednorazowej rewitalizacji otoczenia. Jednakże, ze względu właśnie na specyfikę przestrzeni zurbanizowanej, wymiana mogła być iteracyjna, obejmująca każdorazowo inny aspekt. Plan rewitalizacji w zamierzeniu miał się skupić na różnych przypadkach, różnych miejscach, które całościowo poprawią wizerunek i jakość miasta w spójny sposób. W 2017 r przystąpiliśmy do realizacji 4 projektów – mówi architekt Krzysztof Grześków.

W ramach przedsięwzięcia zrewitalizowane zostaną: klasztor (zakończenie prac planowane jest na 2023 rok), budynek straży pożarnej, Dom Płócienników i Muzeum Kargula i Pawlaka oraz rynek.

Rewitalizacja tego ostatniego zakończyła się w 2018 roku. W projekcie kluczowe było wyłączenie z ruchu samochodowego ścisłego centrum Lubomierza. Dzięki skierowaniu ruchu pojazdów na boczne ulice Chopina i Wietora oraz ulicę Gryfiogórską, rynek ponownie nabrał charakteru miejskiego placu. Stał się miejscem dla mieszkańców, a nie zaparkowanych samochodów.

W 2017 roku drugim najbardziej widocznym problemem rynku był stan nawierzchni. Asfalt, który tworzył jezdnię dla samochodów przejeżdżających przez plac, był niejednorodny – posiadał ubytki oraz liczne ślady po ich uzupełnianiu. Projekt zakładał usunięcie warstwy asfaltu, odrestaurowanie i uzupełninie kruczoczarnej kostki bazaltowej. Następnie ciemny prostokąt architekci podkreślili jasnoszarym grafitem, formując ciągi piesze bezpośrednio przy zabudowie.

Dzięki przebudowie odtworzono historyczną studnię, która zniknęła z rynku tuż po II wojnie światowej, wyeksponowano kolumną morową, zbudowaną w latach 1730-1736 dla upamiętnienia 898 ofiar zarazy z 1613 roku. Kolumna jest ustawiona na cokole i zwieńczona głowicą na której stoi figura Marii Immaculaty. Kamienne ogrodzenie flankują cztery figury świętych.

rynku w Lubomierzu

Ponieważ piaskowiec z którego wykonana jest figura, był w bardzo złym stanie, a sama kolumna wykazywała duże odchylenie od pionu, prace restauracyjne musieliśmy poprzedzić wycinką 4 czterdziestoletnich drzew które miały dramatyczny wpływ na pomnik – przyznaje architekt.

Dodatkowo na rynku pojawił się stół miejski, który luźno nawiązuje do tradycyjnego targowiska działającego kiedyś na rynku. Pojawiły się też nasadzenia zieleni – sześć drzew znalazło się w południowo zachodnim narożniku rynku, a wzdłuż dawnej linii zabudowy (pierzeja kamienic wyburzonych w latach 90.) zaprojektowano nasadzenie ośmiu klonów.

Mieszkańcy Lubomierza mogą mówić o szczęściu, jeśli brać pod uwagę dostęp do zieleni. Tereny zielone są tutaj zaledwie kilka kroków od płyty rynku. Takiej zabudowy mogą więc pozazdrościć dużo większe miasta, w których skwer czy ogród w centrum to prawdziwa gratka.

Czytaj też: Renowacja | Ciekawostki | Meble miejskie | Historia

Tak wyglądał rynek przed rewitalizacją:

fot. Maciej Lulko, źródło: Rewizja Grupa Projektowa