Architektura modułowa ma wiele zalet. Konstrukcje wznoszone z wyprodukowanych wcześniej elementów powstają błyskawicznie i mają zróżnicowane zastosowanie. Amerykańska firma Framlab zaprojektowała wertykalne farmy, które zbudowane niczym z klocków miałyby produkować tlen i być miejscem, w którym będą rosnąć warzywa i zioła.

Agencja kreatywna Framlab stworzyła projekt koncepcyjny miejskich farm, które mogłyby stanąć nawet w nietypowych miejscach. To odpowiedź na gęstą zabudowę w Nowym Jorku i brak działek, na których można hodować warzywa, owoce i zioła. Zaprojektowane przez Framlab wertykalne ogrody powstały z myślą o biedniejszych dzielnicach, w których posiadanie swojego nawet maleńkiego ogródka jest luksusem. W takich pionowych ogrodach mieszkańcy mogliby hodować warzywa, które później mogłyby trafić na ich stoły.

Dzięki modułowej konstrukcji taka pionowa farma jest szybka w budowie i może stanąć dosłownie wszędzie. Wystarczy tylko niewielki fragment podłoża, który będzie fundamentem dla futurystycznego ogrodu.

Architekci tak zaprojektowali farmę, aby swym wyglądem przypominała drzewo. Poszczególne kostki – modułu można więc z czasem dokładać, co przypominać będzie rosnące drzewo. W miarę upływu czasu będzie można odpowiednio układać moduły i ich istnienie uzależniać od aktualnych potrzeb mieszkańców okolicy.

Każde z takich „drzew” będzie posiadało wiele czujników, dzięki którym będzie można ocenić zasadność hodowania konkretnych warzyw w danym miejscu. Chodzi tutaj o to, aby warzywa wymagające większej ilości promieni słonecznych rosły w tych miejscach, które są wyeksponowane na słońce. Z kolei zioła, które potrzebują więcej cienia mogłyby rosnąć w „drzewach” ulokowanych tuż przy budynkach, które gwarantują większe zacienienie. Dodatkowo czujniki będą informować o poziomie nawodnienia, wilgotności i czystości powietrza.

Pionowe farmy mają być wykonane z metalowej konstrukcji, która ozdobiona jest laminowanym drewnem. Na ich szczycie pojawią się panele słoneczne. Konstrukcje będą gromadzić deszczówkę, którą następnie zmienią w wilgotną mgiełkę – w ten sposób konstruktorzy chcą efektywniej dostarczać roślinom składników odżywczych. Takie rozwiązanie ma być dużo bardziej ekologiczne – eksperci z Framlab szacują, że ich wynalazek potrzebuje tylko 10 procent wody, którą pochłonęłaby tradycyjna uprawa z taką samą liczbą roślin. W opracowanych przez nich „drzewach” przyszłości nie trzeba wykorzystywać ziemi.

Czytaj więcej: Ekologia | DesignNowy Jork

źródło: Framlab