Kolekcja projektanta Serafina Andrzejaka na sezon wiosna-lato 2017 r. to rodzaj eksperymentu, poszukiwań “piękna w brzydocie”. Kampanię przedstawiono w formie ciekawych gifów, które powstały dzięki zdjęciom Sandry Gałki.

Serafin jest marką założoną przez Serafina Andrzejaka w 2014 r. Po powrocie ze stażu u Anne Sophie Madsen. Projektant znany jest z zamiłowania do czerni, przekształcania prostych i klasycznych form, zabawy konstrukcją i łączenia nieoczywistych faktur i tkanin. Tym razem na rynek wypuścił kolekcję o tytule Ugly. Kolekcja jest mała, ponieważ już założenia ma charakter bardziej performance’u niż komercyjny. Każda z powstałych sylwetek jest więc esencjonalna.

Potrzeba silnych bodźców związana z szybkim tempem życia zainspirowała projektanta do przeprowadzenia eksperymentu. Andrzejak postanowił sprawdzić jak daleko może szukać mody w “brzydocie”. Kolekcja jest indywidualną interpretacją projektanta. Sięgnął on pozabiegi, z których zazwyczaj nie korzysta, jak na przykład wykorzystanie brokatowych aplikacji.

Przy projektowaniu kolekcji wiosna-lato 2017 projektant nie skupił się na jednym konkretnym tematcie, ale wykorzystał wszystkie bodźce, które go otaczały.

Obecnie każda rzecz otagowana metką jest nazywana “modą”, a coraz większą popularność w świecie high fashion zyskują ubrania uznawane niegdyś za oznakę braku klasy i stylu – mówi autor kolekcji.

Projektant przeniósł więc ten fakt na swoje pole działania.

W projektach Andrzejaka można odnaleźć jego wielkie uwielbienie do lat 80. i 90. Na kolekcję składają się spodnie dzwony z przerysowanym poszerzeniem nogawki poniżej kolana oraz aplikacjami na udach, klasyczne proste spodnie z obniżonym stanem czy też spodnie rozcięte z przodu z dodatkowo umieszczonym niebieskim lampasem.

W kolekcji znajdziemy również kosze z szerokimi ramionami, charakterystycznymi dla lat 80., a więc długie, jedwabne w odcieniu starego złota również z umieszczonymi aplikacjami w formie cieków wodnych czy też krótka koszula w pasy z czarnymi kontrastującymi guzikami. Bluzka z czarnego jedwabiu o formie prostokąta z listwami bocznymi wzdłuż ciała poszerzającymi optyczne ramiona. Dodatkowo znalazły się tu krótkie kurtki i płaszcze wykonane z luźno plecionej mieszanki bawełny i juty z szerokimi ramionami oraz zakładkami na dole, które potęgują wrażenie dysproporcji pomiędzy szeroką górą a wąską talią.

W kolekcji znaleźć można również sukienki wykonane z jedwabiu wzbogaconego o fakturę rombów w kolorze chabru i czerni. Długie sukienki z cienkiego jedwabiu z elementami dzierganymi na szydełku, marszczone na różnych wysokościach dające wrażenie zwiększenia objętości. Spódnice zaprojektowane z dwóch części: wierzchniej grubszej oraz spodniej, dłuższej wykonanej z transparentnego jedwabiu ze srebrnym prążkiem. Oversizowa bluza z kapturem wykonana z czarnego jedwabiu, ściągana taśmami na dole oraz w talii.

W kontekście kampanii, projektant zawsze szuka świeżych pomysłów, tak aby każda z nich była wyjątkowa i wyróżniała się na tle wcześniejszych. Tym razem za kampanię kolekcji Ugly w formie ruchomej fotografii odpowiada fotografka Sandra Gałka. Estetyka zdjęć z pozoru nie pasuje do stylistyki Andrzejaka, jednak w tym wypadku stała się czynnikiem dopełniającym całą kolekcję. Samo posłużenie się ruchomą fotografią miało na celu podkreślenie formy ubrań i sprawienie, by te nabrały dynamiki.

zdjęcia: Sandra Gałka
make-up: Jagoda Dukiewicz
modelka: Aleksandra Pociej