Taką decyzję ogłosił ogłosił premier Japonii Shinzo Abe.

Projekt stadionu został wyłoniony w konkursie architektonicznym zorganizowanym w 2012 r. Miał on powstać przed 2020 r. kiedy to w Tokio odbędą się letnie igrzyska olimpijskie. Gorącym zwolennikiem obiektu był znany architekt Tado Ando, który przewodniczył konkursowemu Jury.

Projekt ma dynamiczny i futurystyczny charakter, korespondujący z wizerunkiem, który Japonia chce mieć na świecie – mówił Tadao Ando projekcie Zahy Hadid.

Projekt jednak był mocno krytykowany przez samych Japończyków. Wątpliwości budził koszt budowy obiektu jak i jego kształt. Pierwotnie stadion miał kosztować 130 miliardów jenów (około miliarda dolarów). Szybko okazało się, że cała inwestycja pochłonie dużo więcej. Niedawno koszt ten oszacowano nawet na dwa miliardy dolarów. W tej kwocie mieściło się również wyburzenie 50-letnich obiektów sportowych, które znajdują się w miejscu inwestycji.

Kosztowny projekt wyrzucono do kosza. Premier Japonii Shinzo Abe chce rozpisać nowy konkurs, który który zakończy się budową stadionu w bardziej ekonomicznej formie. (ka)

wiz. materiały prasowe