Stary dom z nowoczesnym przyziemiem stoi w belgijskiej miejscowości Knokke-Heist. Tradycją w tej okolicy, jest nadawanie imion domom przez ich pierwotnych właścicieli. Opisywana przez nas willa otrzymała imię Rag Doll House (pol. Dom Szmacianych Lalek) ze względu na swoją oryginalną bryłę, która przypomina dziecięcy dom dla lalek. 

Rag Doll House stoi na przedmieściach miejscowości Knokke-Heist, która znana jest z zabytkowej zabudowy willowej. Domy, które znajdują się w tej dzielnicy chrakteryzuje nie tylko oryginalna architektura, ale także tradycja, która sprawia, że domy mają nie numery a imiona. Opisywana przez nas przebudowana willa otrzymała przez pierwotnych właścicieli nazwę Dom Szmacianych Lalek, bowiem jego bryła przypominała im dom dla lalek, którym bawiła się ich córka.

W 2019 roku nowi właściciele 390-metrowej willi postanowili ją zmodernizować i dostosować do bieżących potrzeb poprzez rozbudowanie przyziemia i znajdującej się pod nim piwnicy. Inwestorzy zaprosili do współpracy architektów z pracowni Delmulle Delmulle Architecten, którzy zaproponowali dość nietypowe, ale niezwykle pomysłowe rozwiązanie. Architekci „odcięli” dom od piwnicy, unieśli go w powietrze osadzając na cienkich palach, a następnie ponownie osadzili go na nowo powstałej szklanej dobudówce.

„Proces ten był nadspodziewanie racjonalny. Klient zdecydowanie chciał mieć dużą piwnicę. Istniejący dom jest zarejestrowany i chroniony jako zabytek, więc rozbiórka była niemożliwa. Budowa piwnicy spowodowała, że cały dom musiał być odkrojony od fundamentów i zawieszony w powietrzu na mikropalach. W ten sposób cały dom został przecięty na pół. Stanowiło to doskonałą podstawę dla projektu: górna część domu pozostała domkiem (ze wszystkimi detalami, które się z tym wiążą), podczas gdy poziom parteru stał się w pełni przezroczystym, wyrafinowanym szklanym domem” – tłumaczą architekci z Delmulle Delmulle Architecten

Jak tłumaczą architekci, właściciele od wielu lat szukali dla siebie miejsca z duszą, które będą mogli przebudować i dopasować do współczesnych realiów i potrzeb rodziny.

„Domki, farmy, współczesne minimalistyczne domy, zamki. Dla tych klientów trudne było nie tylko znalezienie odpowiedniego budynku lub terenu, ale także znalezienie odpowiednich architektów. Czy chcą nowoczesny dom, czy coś klasycznego, i gdzie? W mieście? Na wsi?. Wtedy znaleźli Rag Doll House i od razu się w nim zakochali” – mówią architekci z pracowni Delmulle Delmulle Architecten

Dzięki temu, że parter jest całkowicie przezroczysty, rozwiązano problem złej (północnej) orientacji domu (słońce wpada teraz na parter przez cały dzień) i stworzono intensywny związek z otaczającym słonecznym ogrodem, który leży na podłożu wydmowym.

Ogród zaprojektowany został przez Denisa Dujardina. Oczekiwaniem ze strony klientów było wykorzystanie wyłącznie autentycznych i lokalnych roślin wydmowych. Kwadratowy dom otoczony jest okrągłym tarasem z naturalnego kamienia (przypominającego piasek, co ma być nawiązaniem do okolicznych wydm). Ogromne okna przesuwne, które otwierają narożniki, podkreślają związek między wnętrzem a częścią zewnętrzną. 

Czytaj też: Belgia | Renowacja | Szkło | Metamorfoza | Architektura | Renowacja

zdjęcia: Johnny Umans
źródło: archdaily.com 

Hansgrohe