Pandemia koronawirusa wpływa nie tylko na zdrowie ludzi na całym świecie. Zmiany dotyczą także zachowań społeczeństwa, zmieniają się trendy zakupowe, globalny design, a nawet architektura. Przykładem tego mogą być przejścia dla pieszych, które mają zmienić swój sposób działania. Być może już niedługo zamiast sygnalizatorów, które musimy dotknąć dłonią, powstanie sygnalizacja świetlna, którą uruchomisz nogą. Pierwsze takie urządzenia już są testowane.

To właśnie ze względu na pandemię koronawirusa projektanci z pracowni Forward postanowili stworzyć przyciski pozwalające na bezkolizyjne przejście przez jezdnię, które będą uruchamiane nie za pomocą dłoni, a za pomocą nogi. Sygnalizacja świetlna, którą uruchomisz nogą nazwana „DropKick” ma ograniczyć roznoszenia bakterii i wirusów, które mogą osadzać się na przyciskach, które każdego dnia, przy ruchliwych ulicach mogą dotknąć dłonią w ciągu doby tysiące osób.

Uruchamianie sygnalizatora za pomocą nogi pozwoli na bardziej higieniczne korzystanie z przestrzeni publicznych, a także – jak dodają projektanci – jest rozwiązaniem bardziej funkcjonalnym i praktycznym. Jak mówią projektanci, dodatkową zaletą tego rozwiązania jest wykorzystanie efektu placebo, który daje użytkownikowi poczucie posiadania wpływu na długość czekania na zielone światło. Projektanci posiłkując się własnymi badaniami stwierdzają, że właśnie taki zabieg sprawia, że ludzie chętniej czekają na zielone światło mając poczucie, że ich „dotknięcie” guzika ma realny wplyw na długość oczekiwania. To zaś ma przełożenie na mniejszą liczbę osób, które decydują się na przejście na czerwonym świetle.

Ciekawy jest również fakt, że pomysł na stworzenie DropKick powstał dzięki obserwacjom prowadzonym przez projektantów. Autorzy zauważyli, że mieszkańcy dużych miast, w obawie przed dotknięciem dłonią guzika i przeniesienia na rękę bakterii i wirusów podnosili nogi i uruchamiali sygnalizator butem.

Nowo powstałe guziki były inspirowane rozwiązaniem sprzed kilku lat zaproponowanym przez australijskiego projektanta i architekta Davida Wooda z pracowni Nielsen Design Associates. Guziki uruchamiane nogą mają być wykonane z wytrzymałego i łatwego do oczyszczenia materiału. Wśród propozycji projektanci wskazują na aluminium lub plastik co wynika ze względów praktycznych i ekonomicznych.

Obudowa guzików zostanie otoczona panelem LED, który będzie informował przechodniów swoim kolorem o możliwości przejścia przez jezdnię. Co więcej, guzik będzie zaprojektowany w taki sposób, by można go było w sposób łatwy i ekonomiczny zamontować na 95% istniejących obecnie na rynku słupków, a ich sposób działania ma być na tyle uniwersalny, by mógł pracować z każdym systemem. Czy już niedługo czeka nas rewolucja?

Czytaj też: Koronawirus | Wydarzenia  | Ciekawostki | Gadżety | Technologia

źródło: foreward