Przy planowaniu salonu szafka RTV ląduje zwykle na końcu listy. Po sofie, po dywanie, po lampach. Tymczasem to jeden z niewielu mebli w mieszkaniu, który stoi naprzeciwko kanapy i zajmuje centralny punkt całej ściany — tej, na którą patrzymy podczas każdego wieczoru w domu. Trudno o bardziej eksponowaną pozycję. I właśnie dlatego warto podjąć tę decyzję z namysłem — zanim zajmie tę przestrzeń coś przypadkowego.
Lenart Meble ma w swojej ofercie kilka kolekcji szafek RTV, które pokazują, że ten mebel może być przemyślanym i dobrze zaprojektowanym elementem w domu — nie tylko funkcjonalną półką pod ekran.
TREND — ryflowanie, rytmiczna dekoracyjność
TREND to kolekcja, którą wiele osób kojarzy przede wszystkim z ryflowanymi frontami. I słusznie — to ich główny atut. Wzór ryfli różni się subtelnie w zależności od koloru szafki, co sprawia, że każda wersja ma nieco inny charakter. Szafki z tej serii stoją na smukłych, wysokich nóżkach, co optycznie unosi bryłę, a pod spodem zostaje przestrzeń wystarczająca na swobodny przejazd odkurzacza automatycznego. Wbudowane oświetlenie działa podwójnie: wieczorami buduje nastrój, w ciągu dnia wydobywa grę świateł i cieni na powierzchni frontów. To rzadko spotykane połączenie detalu dekoracyjnego i codziennej praktyczności.

LIBA — biel, lekkość i wersja wisząca
LIBA to jedna z nowszych propozycji w ofercie Lenart. Kolekcja wyróżnia się bardzo eteryczną estetyką: delikatnym ryflowaniem i jasną kolorystyką, która sprawdza się w mieszkaniach, gdzie priorytetem jest poczucie przestrzeni i spokój. Istotny jest fakt, że w serii LIBA dostępna jest szafka RTV w wersji podwieszanej — rozwiązanie wciąż stosunkowo rzadkie na rynku mebli w tym przedziale. Wersja wisząca całkowicie uwalnia podłogę i daje inne wrażenie wizualne niż klasyczna szafka na nóżkach. Obie wersje posiadają oświetlenie LED z możliwością regulacji intensywności.

FLOW — nie tylko pod telewizor
FLOW to kolekcja w dekorze jasnego drewna z charakterystycznymi frontami w kształcie fali. Dobrze wpisuje się w estetykę skandynawską, japandi i mid-century modern. Co warto odnotować: taka niska szafka nie musi stać pod telewizorem. Ustawiona pod obrazem lub w miejscu, gdzie telewizora po prostu nie ma, pełni rolę lekkiej komody — miejsca na kwiaty, dekoracje czy książki. To nieoczywiste zastosowanie, które może być ciekawe w projektach, gdzie zależy na utrzymaniu spójnego wnętrza bez telewizora.

EPIRO — minimalizm, w którym szczegół jest wszystkim
EPIRO to kolekcja, w której siła tkwi w tym, czego nie ma: żadnych wzorów i żłobień, żadnych widocznych uchwytów, żadnych zbędnych podziałów. Zaoblone narożniki bryły to uroczy detal, który nadaje szafce spokojny, architektoniczny charakter. Subtelne podświetlenie wydobywa tył szafki wykończony dekorem drewna, widocznym przez przeszklenie. To jeden z tych szczegółów, które przy pierwszym kontakcie z meblem robią wyraźne wrażenie: wnętrze jest zaprojektowane tak samo uważnie, jak zewnętrze. EPIRO sprawdza się szczególnie tam, gdzie projekt jest już mocno uporządkowany i nie potrzebuje kolejnego elementu z nową estetyką — potrzebuje formy, która utrzyma ten spokój.

Szersze kolekcje, spójne wnętrze
Żadna z wymienionych kolekcji nie kończy się na szafce RTV. Każda z nich to szerszy system mebli — komody, stoliki kawowe, witryny, stoliki nocne itd. Utrzymanych w tej samej stylistyce. Dla projektanta oznacza to możliwość subtelnego poprowadzenia wspólnego wątku przez różne pomieszczenia: mebel w sypialni może delikatnie nawiązywać do tego w salonie, bez wrażenia, że wnętrze zostało urządzone jak w katalogu.
Większość modeli dostępna jest bezpośrednio z magazynu — bez oczekiwania na produkcję czy realizację od stolarza. Dla projektów z napiętym harmonogramem lub mieszkań inwestycyjnych, gdzie liczy się sprawna realizacja, to argument równie ważny, jak sam wygląd.
więcej informacji: www.lenartmeble.pl
zdjęcia i wizualizacje: Lenart meble
Artykuł sponsorowany.
Czytaj też: Meble | Mieszkanie | Wnętrza | Detal | Polecane | whiteMAD na Instagramie



