Reaktywacja ośrodka narciarskiego w Szczawniku, hucznie zapowiadana przez władze gminy Muszyna, została zablokowana decyzją Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie. Instytucja wskazała, że teren planowanej inwestycji jest kluczowym siedliskiem dużych drapieżników objętych ochroną, w tym rysia i wilka. Według RDOŚ korzyści turystyczne nie rekompensują potencjalnych strat dla środowiska naturalnego. Wyciąg Szczawnik został zamknięty kilka lat temu.
Wyciąg Szczawnik za ponad 100 mln zł
Latem 2024 roku burmistrz Muszyny Jan Golba poinformował o planach uruchomienia nowoczesnej kolei linowej w Szczawniku. Zgodnie z zapowiedziami ośrodek za ponad 100 mln zł miałby zostać wyposażony w 20 gondoli i tyle samo krzesełek. Za realizację przedsięwzięcia miały odpowiadać Polskie Koleje Linowe, które w 2023 roku nabyły 167-hektarowy teren po dawnej Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. Inwestycja miała objąć także budowę zjeżdżalni, punktów gastronomicznych i infrastruktury turystycznej.
Decyzja środowiskowa: brak zgody
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wydała zgody na realizację projektu. Jak wyjaśniła, roczna inwentaryzacja wykazała obecność rysia z młodymi oraz ślady 45 innych dużych drapieżników. Teren ten pełni również funkcję ekologicznego korytarza migracyjnego. Zdaniem instytucji rozbudowa ośrodka oznaczałaby fizyczną barierę dla zwierząt oraz utratę ich siedlisk. RDOŚ zaznaczyła dodatkowo, że projekt nie zakłada jedynie renowacji starego wyciągu, lecz budowę całorocznego kompleksu turystycznego o znacznie większej skali. W ocenie RDOŚ inwestycja zagraża integralności obszaru Natura 2000. Choć rozpatrywano również potencjalne korzyści ekonomiczne, to uznano, że ich wartość nie równoważy negatywnego wpływu na środowisko.

„To decyzja przeciw ludziom”
Jan Golba w rozmowie z tvn24.pl skrytykował decyzję RDOŚ jako szkodliwą dla lokalnej społeczności. Podkreślił, że plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza inwestycję, a sam teren przez lata pełnił funkcję rekreacyjną. Jego zdaniem projekt mógłby zatrzymać odpływ młodych ludzi z regionu i zapewnić miejsca pracy w sektorze usług turystycznych. Burmistrz Muszyny zwrócił również uwagę, że inwestor planował zagospodarować tylko część działki, pozostawiając resztę terenu w naturalnym stanie. Według Golby ograniczenia środowiskowe skutecznie uniemożliwiają rozwój gospodarczy w regionach opierających się wyłącznie na lecznictwie i turystyce.
Naukowcy: presja inwestycyjna zagraża dużym drapieżnikom
Zdaniem prof. dr. hab. Krzysztofa Schmidta z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, największym zagrożeniem dla populacji rysia jest fragmentacja środowiska. Gatunek ten potrzebuje rozległych i nieprzerywanych terenów. Każda inwestycja w korytarzu migracyjnym może prowadzić do izolacji genetycznej zwierząt. Profesor zauważył w rozmowie z tvn24.pl, że nawet jeśli w przeszłości na tym terenie funkcjonował wyciąg, to przy niewielkiej skali jego działalności obecność rysia nie jest wykluczona. Wzrost intensywności ruchu, ogrodzenia i infrastruktura towarzysząca mogą jednak całkowicie zmienić charakter tego obszaru. Zmniejszenie skali inwestycji i wprowadzenie środków minimalizujących wpływ na środowisko mogłoby otworzyć przestrzeń do dalszego dialogu, jednak takiej propozycji ze strony inwestora dotąd nie było.
Szczawnik – niepewna przyszłość projektu
Władze Muszyny nie kryją rozczarowania. Samorządowcy i mieszkańcy przygotowywali się do realizacji przedsięwzięcia od lat. Proces planistyczny, sprzedaż gruntów i rozmowy z inwestorem zostały zniweczone decyzją środowiskową. Burmistrz Golba obawia się, że bez możliwości rozwijania turystyki lokalna społeczność zostanie pozbawiona realnych szans na rozwój. W ocenie RDOŚ dalsze decyzje będą zależne od propozycji zmniejszenia skali inwestycji i dostosowania jej do rygorów ochrony przyrody. Na razie jednak planowana budowa nowego ośrodka narciarskiego w Szczawniku została zatrzymana.
Źródło: tvn24.pl, Polskie Koleje Linowe
Czytaj też: Architektura w Polsce | Ekologia | Zwierzęta | Renowacja | whiteMAD na Instagramie




