Tęcza w ostatnich latach stała się symbolem wielu rzeczy. Jednym tęcza kojarzy się z wiarą katolicką i symbolem zbawienia, drugim z symbolem ideologi LGBT, dla kolejnych jest to po prostu kolorowy element, którym zachwyca nas sama Matka Natura. Tym razem tęcza będzie dziełem sztuki, które ma skłaniać do dyskusji o życiu, duchowności i podziałach, które zrodziły się na przestrzeni lat

O jakiej tęczny mowa? Nie, nie chodzi tu o słynną tęczę z Placu Zbawiciela w Warszawie. Mowa o tęczy autorstwa Marka Sobczyka, która stanęła przed Zachętą w 1991 roku i stała na Placu Małachowskiego przez dwa lata – aż do 1993 roku. Ponad 28 lat temu arytysta Marek Sobczyk wystawiał tęczę, jako element wystawy „Epitafium i siedem przestrzeni. Drogi, tradycje, osobliwości życia duchowego w Polsce odbite w lustrze sztuki pod koniec XX wieku”. Wtedy tęcza nie wzbudzała tak skrajnych emocji jak dziś. Wtedy była po prostu częścią wystawy. Dziełem sztuki.

„Prosta Tęcza”, bo taką nazwę zyskało dzieło, różni się od tradycyjnej tęczy tym, że nie jest zaokrąglona i posiada kąty proste. Jak dodaje Magdalena Komornicka z Zachęty, muzeum przewidziało, że tęcza może wzbudzić różne emocje, dlatego powstała z materiałów, które uniemożliwią jej podpalenie. Jednocześnie dodaje, że tęcza nie ma wzbudzać kontrowersji, a skłaniać do refleksji nad codziennym życiem oraz nad faktem, jak zmienił się wizerunek tęczy przez ostatnie 28 lat. Oficjalna inauguracja tęczy rozpocznie się o godzinie 18 w najbliższą sobotę przy Placu Małachowskiego przed gmachem Muzeum Zachęta.