Budynek sali gimnastycznej gimnazjum w Utrechcie wygląda przedziwnie. Patrząc na niego można powiedzieć, że bliżej mu do blaszanego magazynu niż budynku edukacyjnego dlatego, że gmach na frontowej i bocznych ścianach pozbawiony jest okien.

Mimo braku tradycyjnych przeszkleń architekci i tak chcieli do środka wprowadzić dużo naturalnego światła. By to uczynić zdecydowali się wysunąć nieco górną część bryły, tak by w powstałych wnękach umieścić świetliki doświetlające wnętrze. Takie rozwiązanie miało dodatkowo sprawić, że ćwiczących w środku nie będzie rozpraszać widok spacerujących w pobliżu ludzi.

Świetliki umieszczono tuż przy krawędzi budynku. Z poziomu ulicy są one niewidoczne. Architektom z holenderskiej pracowni NL Architects udało się uzyskać bardzo ciekawy efekt. Wpadające do środka światło jest delikatnie rozpraszane przez białe panele. Dodatkowo jasne wykończenie wnętrza sali pozwala mu docierać do najgłębszych zakamarków obiektu. (ka)