Jest ich już ponad trzydzieści. Fotopułapki w Łodzi były kupione w ramach Budżetu Obywatelskiego dla Straży Miejskiej. Montowane są w łódzkich lasach i na terenach zielonych. Dzięki nim udało się już ukarać osoby nielegalnie wyrzucające śmieci.

Łódź w ciągu roku przeznacza 1,5 mln złotych na usuwanie dzikich wysypisk. Dlatego tamtejsi strażnicy miejscy montują fotopułapki tam, gdzie wcześniej odnotowano przypadki nielegalnego wyrzucania śmieci.

Nie ma zgody na zanieczyszczanie terenów, które są naszym wspólnym dobrem. Dla śmiecących nie będzie taryfy ulgowej. Sprawy trafią do sądu, posypią się również mandaty. Tym bardziej, że fotopułapki są tylko jednym z narzędzi do wykrywania sprawców zaśmiecania miasta – mówi Patryk Polit, komendant Straży Miejskiej.

Fotopułapki na terenie Łodzi działają zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. Uruchamiają się w chwili, kiedy wykryją ruch. W okresie dwóch tygodni jedno urządzenie potrafi zrobić nawet 7 tysięcy zdjęć, które później strażnicy miejscy przeglądają i na ich podstawie identyfikują osoby wyrzucające śmieci na dzikie wysypiska. Takie miejsca wymagające uprzątnięcia można zgłaszać do Oddziału Oczyszczania Miasta WGK mailowo lub telefonicznie.

Osoba, która nielegalnie wyrzuca śmieci może otrzymać mandat w wysokości 500 złotych. Istnieje też możliwość, w skrajnych przypadkach, do zgłoszenia sprawy do sądu. Straż Miejska w Łodzi jednocześnie nakazuje sprawcy uprzątnięcie zaśmieconego terenu.

Czytaj też: Łódź | Zieleń | Ciekawostki | whiteMAD na Instagramie

źródło: UM Łódź