To gratka dla fanów żeglarstwa. Torby ze starych żagli „Zawiszy Czarnego” powstają w ograniczonej ilości. Z jednego żagla można wykonać ich około 30.

„Zawisza Czarny” to pływająca wizytówka naszego kraju. Przemierza morza i oceany pod harcerską banderą, a w swojej historii odbył m.in. rejs dookoła świata i kilkukrotnie opłynął przylądek Horn. W tym roku ten największy żaglowiec skautowy na świecie będzie świętował swoje 60. urodziny.

Żagle mają ograniczoną żywotność, dlatego konieczna jest ich wymiana. Mimo tego powstałe torby są trwałe i pojemne.

Żagle trzeba wymieniać co jakiś czas, bo tracą swoje właściwości. W ostatnich latach zebraliśmy ich sporo. Stwierdziliśmy, że trzeba coś z nimi zrobić. Mieliśmy dwie opcje: albo je zutylizować, albo wykorzystać je w inny sposób. Postawiliśmy na ekologiczne rozwiązanie. Materiał z żagli wciąż jest dobrej jakości, dlatego postanowiliśmy szyć z nich torby oraz worko-plecaki – mówi Weronika Nadzikiewicz, dyrektor zarządzająca Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni.

Takie torby idealnie sprawdzą się na plaży, podczas żeglarskich wypraw lub codziennych zakupów. Każda torba jest jedyna w swoim rodzaju, bo powstaje z innego kawałka żagla. Czasami materiał ma też wzory. Dlatego nie ma dwóch takich samych produktów. Do wyboru są torby duże, średnie oraz worko-plecaki.

Po raz pierwszy torby można było kupić w marcu. Wtedy rozeszły się w ciągu kilku godzin. W poniedziałek, 17 maja do sprzedaży trafiła kolejna partia toreb. Tym razem w ofercie znalazły się tylko duże i średnie modele. Kosztują 150 lub 250 złotych. Na każdej z nich znajduje się logo z „Zawiszą Czarnym”. Z rodzajami i modelami toreb można się zapoznać w sklepie internetowym Centrum Wychowania Morskiego ZHP.

Z jednego żagla powstaje około 20-30 toreb. Jeśli komuś nie uda się zakupić jednej z nich teraz, to kolejna partia powinna pojawić się jeszcze przed wakacjami.

Czytaj też: Ciekawostki | Gdynia | Ekologia | whiteMAD na Instagramie

fot. Weronika Bączek, źródło: UM Gdynia, S/y Zawisza Czarny