Pałac w Bożkowie należy do grona najważniejszych rezydencji ziemi kłodzkiej, a zarazem jest bardzo problematycznym obiektem, który dzieli los z innymi dolnośląskimi posiadłościami, pozostającymi w prywatnych rękach. XVI-wieczny zabytek zachował do dzisiaj swój wygląd oraz bogaty wystrój wnętrz, jednak jego los wisi na włosku. Historia zna wiele przypadków, kiedy tego typu obiekty padały ofiarą wandali czy podpalaczy. Złożona sytuacja prawna pałacu uniemożliwia podjęcie skutecznych działań, jednak Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków nie odpuszcza i walczy z opieszałością właściciela.
Pałac w Bożkowie – początek
Pierwsza posiadłość w Bożkowie (wówczas z niem. Eckersdorf) powstała w XVI wieku jako dwór należący do niemieckiego rodu von Raueck. Po wojnach z XVII wieku majątek przechodził w ręce kolejnych właścicieli, w tym cesarskiego lekarza oraz zakonu jezuitów. Ważny etap dla rozwoju majątku nastąpił wraz z przejęciem dóbr przez ród von Götzen, który wpłynął na ich zasadniczy kształt. Pod koniec XVIII wieku posiadłość odziedziczyli hrabiowie von Magnis, następnie szybko ją rozbudowali i przekształcili w reprezentacyjną, arystokratyczną rezydencję.

Przebudowy i rozwój dolnośląskiej rezydencji
Największa przebudowa w dziejach bożkowskiej posiadłości odbyła się w latach 1787-1791, kiedy dawny murowany dwór przekształcono w okazały pałac o barokowo-klasycystycznej szacie. Podczas rozbudowy dodano do obiektu m.in. boczne skrzydła. W XIX wieku kompleks powiększono o park krajobrazowy ze sztucznymi ruinami i wieżą widokową. Po tragicznym pożarze w 1870 roku rezydencja została jeszcze bardziej rozbudowana. Otrzymała wówczas wręcz bajkowe cechy francuskiego neorenesansu, a do jej bryły dostawiono wieże i nowe skrzydła. Przy okazji całkowicie zmieniono charakter wnętrz. Architekci stworzyli w pałacu przepiękne komnaty zdobione sztukateriami, boazeriami, kominkami i efektownymi parkietami. Całość uzupełniały fantazyjne meble i dzieła sztuki. Pałac w Bożkowie był w tym okresie piękniejszy niż kiedykolwiek. W latach 30. XX wieku hrabia Ferdynand von Magnis zdecydował się jednak uprościć swoją rezydencję. Podczas modernistycznej przebudowy zniknęła część lukarn, zmodyfikowano szczyty, a elewacje pozbawiono dawnego przepychu. Ta ostatnia przebudowa nadała obiektowi wygląd zbliżony do dzisiejszego.
Pałac w Bożkowie – architektura
Obecnie pałac prezentuje złożoną kompozycję, która wynika z jego bogatej historii, a co za tym idzie, nakładania się kolejnych faz przebudów. Główny korpus wywodzi się z dawnego dworu, do którego dobudowano później boczne skrzydła. Nad całością bryły górują wieże i wieżyczki oraz wysokie dachy z różnych okresów. Elewacje wciąż mogą się poszczycić mnogością detali, pomimo upraszczającej modernizacji sprzed niemal 100 lat. Wnętrza pierwotnie wyróżniały się bajecznie bogatym wystrojem, natomiast do dziś ocalały fragmenty reprezentacyjnych sal, jadalni i prywatnych pomieszczeń członków rodziny von Magnis.

Późniejsze losy rezydencji rodu von Magnis
W XIX wieku majątek w Bożkowie zaliczano do największych i najwspanialszych na terenie całego hrabstwa kłodzkiego, co znalazło odzwierciedlenie w jego sławie i randze. Pałac odwiedzali znani goście, w tym przyszły prezydent USA John Quincy Adams oraz pruscy monarchowie z panującej dynastii Hohenzollernów. Koniec wielowiekowego rozkwitu dóbr rodu von Magnis i ich działalności na tych terenach przyszedł w maju 1945 roku. Tuż przed nadejściem frontu wszyscy mieszkańcy opuścili swój pałac i uciekli na zachód, bojąc się represji ze strony radzieckich żołnierzy. Porzucony obiekt przeszedł na własność państwa i został zaadaptowany na różne cele, głównie związane z rolniczą edukacją. W latach 70. podniszczony zabytek doczekał się remontu, w czasie którego poddano konserwacji jego najcenniejsze elementy i dekoracje. Na przełomie XX i XXI wieku został jednak ponownie opuszczony, co rozpoczęło smutny okres jego stopniowego upadku.
Problemy z właścicielem i działania DWKZ
W 2005 roku pałac sprzedano prywatnemu inwestorowi. Wtedy właśnie zaczęły się duże kłopoty. Kolejne zmiany właścicieli nie przynosiły upragnionej poprawy stanu technicznego. Dziś nieruchomość pozostaje w rękach jednej ze spółek, jednak nikt nie podejmuje realnych i skutecznych działań, mających chociaż zabezpieczyć obiekt przed dalszą degradacją. Ta opieszałość doprowadziła do wielokrotnych interwencji służb. Miarka się przebrała w kwietniu 2024 roku, kiedy Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków doprowadził do skazania obecnego właściciela pałacu. Sąd wymierzył mu karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 50 tys. zł grzywny, za doprowadzenie zabytku do tak tragicznej kondycji.

Trwa walka o Pałac w Bożkowie
Wieloletni brak należytej opieki doprowadził Pałac w Bożkowie do ruiny. Zniszczenia widać nie tylko na elewacjach czy dachu, ale i w środku. Wiele wspaniałych wnętrz uległo dewastacji i grabieży. W 2025 roku konserwator Daniel Gibski poszedł jeszcze o krok dalej i zainicjował procedurę zmierzającą do ogłoszenia upadłości właściciela, co może otworzyć drogę do zmiany podmiotu zarządzającego nieruchomością. Wśród możliwych scenariuszy jest sprzedaż pałacu nowemu inwestorowi lub przejęcie go przez państwo. Jak by się nie stało, pozostaje wierzyć w skuteczność Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i uratowanie tej perełki naszego dziedzictwa.
Źródło: zabytek.pl, klodzko24.pl
Czytaj też: Zabytek | Renowacja | Polecane | Architektura w Polsce | Wille i rezydencje



