Wazony MARUI od polskiej marki MUAS przyciągają spojrzenie miękką, zaokrągloną formą, która wydaje się wyłaniać z naturalnych skojarzeń: wygładzonego kamienia, dalekiego horyzontu, mglistych konturów architektury. Powstałe z barwionej porcelany wypalanej w 1260°C, łączą matową zewnętrzną powierzchnię z błyszczącym wnętrzem, a ich obecność w przestrzeni zmienia się wraz z tym, jak światło przesuwa się po gładkiej bryle.
Nad naszym pierwszym wazonem, który trafi do sprzedaży, pracowaliśmy bardzo długo. Szukaliśmy odpowiednich proporcji, kształtów, kolorów pasujących do całości. Ostatecznie MARUI to szlachetna, dosyć prosta forma. Nie jest to obiekt, który od razu dominuje przestrzeń i przyciąga uwagę. Przeciwnie – dopełnia konkretne miejsce we wnętrzu, a jego obecność z czasem staje się oczywista i naturalna. Wprowadza spokój – mówi Kati Romanowska, współtwórczyni marki MUAS.
Nazwa pochodzi od japońskiego 丸い, czytanego marui, i oznacza coś okrągłego, miękkiego, pełnego. To odniesienie nie dotyczy wyłącznie kształtu. Równie ważny jest sposób myślenia o przedmiocie jako o relacji między bryłą, światłem i przestrzenią wokół niej, bliski japońskiemu pojęciu ma. Ma (間) to z kolei jedno z ważnych pojęć japońskiej estetyki i filozofii. Oznacza pauzę, odstęp, moment zawieszenia, które współtworzą znaczenie całości. W muzyce ma może być ciszą budującą napięcie, w architekturze przestrzenią, dzięki której forma istnieje pełniej. W MARUI ta logika wraca w sposobie, w jaki bryła spotyka się ze światłem, cieniem i wnętrzem.

MARUI występuje w kilku wariantach. W części z nich powierzchnia pozostaje jednolita i spokojna, podkreślając czystość samej formy wazonów. W innych, jeszcze przed finalnym wypałem, Kati ręcznie nanosi ryciny: karpie koi zawieszone w ruchu, gejsze uchwycone w pół gestu czy detale inspirowane naturą. Te delikatne, wtopione w kolor porcelany żłobienia tworzą misterne ilustracje, które subtelnie dopełniają krągłości bryły.
Eksperymentalną i najbardziej skomplikowaną w tworzeniu wersją jest wazon MARUI z kolekcji DUNE. Podobnie jak w przypadku czarek, barwiona porcelana wylewana jest do formy – w tym przypadku całość waży ok. 45kg. Żeby odcienie przenikały się i układały warstwowo, formę trzeba ręcznie poruszać. Daje to unikalny, każdorazowo inny efekt kolorystyczny, dzięki czemu każdy z wazonów jest niepodrabialnym obiektem wnętrzarskim.
źródło: MUAS
Czytaj też: Ceramika | Naczynia | Minimalizm | Detal | Warszawa | Polecane | whiteMAD na Instagramie



