Sielpia Wielka to wieś położona w województwie świętokrzyskim w gminie Końskie. Kilka dni temu wycięli drzewa rosnące wzdłuż spacerowego traktu nad zalewem. Urzędnicy chcą zbudować tu nowoczesne molo.

O wycince poinformował Jan Śpiewak na swoim profilu w serwisie Facebook, gdzie napisał:

Nie przestaje mnie zadziwiać intelekt i wyobraźnia polskich samorządowców, którzy nie byliby sobą, gdyby czegoś nie wycięli. Świętokrzyskie. Zalew w Sielpi. Za 15 dużych baniek od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodne zalew przechodzi „rewitalizację”. W ramach prac oczyszczono i pogłębiono dno oraz zostanie wybudowane stumetrowe molo. Oczywiście w ramach budowy zgodnie ze sztuką betonozy wycięto wszystkie drzewa i krzewy na grobli. Na pewno turyści docenią, że będą mogli się smażyć tam latem.

Wycinka drzew i krzewów związana jest z planem budowy nowoczesnego molo o długości stu metrów. Konstrukcja będzie wychodzić z obecnej ziemnej grobli i powoli unosić się nad taflę wody. W najwyższym punkcie molo będzie znajdować się pięć metrów nad wodą.

Wcześniej usunięty będzie istniejący do dziś nasyp, który w sezonie letnim był chętnie odwiedzany przez turystów. Na stronie internetowej Radio Kielce czytamy, że nowe molo ma umożliwić swobodny przepływ wody z rzeki do zalewu co ma podnieść jakość wody w pobliskim kąpielisku.

Pomost na stalowych palach będzie miał 80 metrów długości. Zostanie pokryty deskami z drewna modrzewiowego. Cała konstrukcja będzie uniesiona nad wodą, by umożliwić przepływ łodzi i rowerów wodnych – powiedział dziennikarzom Radio Kielce burmistrz gminy Końskie Krzysztof Obratański.

wycięli drzewa

Czerwiec 2020 roku, fot. Staszek Sukiennik, źródło: Google Maps

Prace rozbiórkowe rozpoczną się jesienią i potrwają od dwóch do trzech miesięcy. Nowe molo ma być gotowe do użytku już w przyszłym roku. Jego budowa to element projektu rewitalizacji Sielpi, w ramach którego zbiornik wodny zostanie pogłębiony i oczyszczony. Urzędnicy chcą tutaj zbudować instalację do wyłapywania zanieczyszczeń, sieć kładek i altanek.

W całej sprawie zastanawia nas, dlaczego gmina rezygnuje z tak urokliwego spacerowego traktu i zamiast go porządnie wyremontować stawia na opcję radykalną – wycinkę drzew, wyburzenie obecnego molo i zastąpienie go nowym. W serwisie whiteMAD często pokazywaliśmy udane przykłady rewitalizacji publicznych przestrzeni a rozbiórkę starego molo postrzegamy jako drogę na skróty. Wystarczyłoby wymienić nawierzchnię, zainwestować w nowe oświetlenie i ławki oraz uporządkować rosnącą wzdłuż promenady przyrodę. O efektach prac z pewnością jeszcze napiszemy.

Świetną modernizacją nabrzeża może pochwalić się Cieszyn. O tym, jak to zrobili, nie wycinając drzew przeczytacie klikając TUTAJ.

Tak teren jeszcze niedawno prezentował się widziany z góry:

Spacerowy trakt już nigdy nie będzie tak wyglądać:

Czytaj też: Archialert | Ciekawostki | EkologiawhiteMAD na Instagramie

źródło: facebook.com/JanDawidSpiewak