Kolejne miasto idzie na wojnę z wszechobecną szyldozą. Warszawa walczy z reklamami, dzięki czemu tylko w październiku z ulic stolicy zniknęło 106 nielegalnych nośników reklamowych, a służby przeprowadziły ponad 1300 kontroli. Brawo! 

Warszawa walczy z reklamami
Pomimo, że Warszawa wciąż nie ma uchwalonej uchwały krajobrazowej, to służby prężnie działają usuwając nielegalne nośniki reklamowe, które każdego roku zalewają ulice miast. Przypomnijmy, że w styczniu 2020 roku radni Miasta Stołecznego Warszawa głosami zarówno głosów radnych PO, jak i PIS przyjęli uchwałę krajobrazową, która dała samorządom prawne narzedzie do walki z reklamami w mieście.

Furtkę do powstania dokumentu utworzyła przyjęta przez Sejm RP tzw. “ustawa krajobrazowa”. Dała ona samorządom możliwość tworzenia podobnych dokumentów na poziomie gminy. Warszawska uchwała krajobrazowa będzie regulować kwestie dotyczące reklam, szyldów, małej architektury oraz ogrodzeń. Usystematyzuje również wielkości szyldów i reklam, określi ich dopuszczalne typy oraz miejsca, w których mogą być sytuowane. Projekt zakłada m.in., że szyldy będzie można umieszczać tylko w strefie parteru budynków (z nielicznymi wyjątkami), w taki sposób, by nie przesłaniały cennych detali architektonicznych, zaś tzw. szyldy semaforowe nie będą mogły przekraczać określonych wymiarów.

Uchwała wyrzucona do śmieci przez wojewodę
Uchwałę krajobrazową warszawscy radni przyjęli w połowie stycznia. Pisaliśmy o tym w tym artykule. Ówcześnie informowaliśmy o „świetnych wieściach ze stolicy”. Niestety uchwała trafiła do kosza. Jej przyjęcie zablokował wojewoda mazowiecki, który wskazał na naruszenie trybu sporządzenia uchwały, brak ponownych uzgodnień z Mazowieckim Konserwatorem Zabytków i brak ponownego wyłożenia projektu do publicznego wglądu po wprowadzeniu zmian.

Uchwała Rady Miasta st. Warszawy określa zasady sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych, urządzeń reklamowych i ogrodzeń, wyznacza więc gdzie i w jaki sposób można umieszczać reklamy. Pisząc wprost – dzięki uchwale z Warszawy mogłoby zniknąć wiele nielegalnych reklam, a te legalne miałyby zostać dostosowane do nowych wymagań, po prostu zamiast pstrokatych banerów właściciele mieliby wieszać ładniejsze szyldy i reklamy. Przykład? Uchwała reguluje, że szyldy można wieszać jedynie w strefie parteru budynków, a tablice reklamowe – jedynie wzdłuż konkretnych ciągów komunikacyjnych. Zapisy podzieliły miasto na 4 strefy i wyznaczyły ciągi komunikacyjne, wzdłuż których można wieszać nośniki. Przepisy miały zakazać wieszania siatek wielkoformatowych na budynkach z oknami, zamiast tego reklamy można będzie wieszać tylko na ścianach bez okien – tak by mieszkańcom nie ograniczać dopływu naturalnego światła. Siatki na rusztowaniach mogłyby wisieć maksymalnie 9 miesięcy i być wieszane nie częściej niż co 5 lat.

Co dalej z uchwałą? 
Warszawska uchwała krajobrazowa to jedna z wielu uchwalonych przez samorządy. Ich przyjmowanie umożliwiła Ustawa krajobrazowa z 2015 r. (Dz.U. 2015 poz. 774) – wyczekiwana przez  samorządy, bo pozwala im zapanować nad chaosem reklamowym i chronić krajobraz miast i miasteczek przed degradacją. Poza tym do uporządkowania tej kwestii zobowiązała Polskę konwencja krajobrazowa Rady Europy, którą ratyfikowaliśmy w 2004 r. Ustawa dała samorządom narzędzia do kontroli reklam, m.in. definicje prawne reklam, możliwość przyjęcia uchwał krajobrazowych, nakładania kar za łamanie zakazów i opłat reklamowych za korzystanie z przestrzeni.

Warszawska uchwała ogranicza głównie reklamę wielkoformatową w centrum miasta. Wbrew temu, co zarzucają miastu przeciwnicy, uchwała dopuszcza wielość lokalizacji i form reklamy (m.in. wiaty, słupy ogłoszeniowe, citylighty, billboardy, przejścia podziemne, metro, murale), w których specjalizują się różne podmioty rynkowe. Uchwała nie nakazuje zdjęcia już wywieszonych reklam – właściciele mają dwa lata na dostosowanie się do nowych przepisów.

Uchwała reguluje też inne kwestie, m.in. grodzenie osiedli. W lutym 2020 r. wojewoda mazowiecki unieważnił uchwałę, w marcu miasto zaskarżyło tę decyzję – zajmie się nią teraz Wojewódzki Sąd Administracyjny. Uchwały krajobrazowe przyjęły m.in. Nowy Sącz, Szczawno-Zdój, Olsztyn, Cieszyn, Gdańsk, Sopot i Piaseczno.Warszawa nie odpuszcza
Pomimo, że warszawska uchwała krajobrazowa wciąż leży „w zamrażarce” służby nie zwalniają tempa w walce z wszechobecną banerozą. Jak czytamy w komunikacie Zarządu Dróg Miejskich Warszawa:  „Pas drogowy jest stale przez nas kontrolowany. Zwracamy uwagę, czy znajdujące się tam obiekty, w tym reklamy, są usytuowane tak, że nie wpływają na zagrożenie bezpieczeństwa. Sprawdzamy także, czy mają odpowiednie zezwolenie. W październiku przeprowadziliśmy 1307 kontroli pod kątem umieszczania reklam. W wyniku naszych działań zostało usuniętych 106 nielegalnych obiektów, umieszczonych w pasie drogowym bez zgody zarządcy drogi. Wszczęto też 131 postępowania administracyjne zmierzające do ukarania właścicieli nielegalnych nośników oraz wydano 117 decyzji administracyjnych nakładających kary. Takie efekty to nie tylko rezultaty całodobowej kontroli naszych pracowników w ramach bieżących obowiązków. Bardzo pomocni są również mieszkańcy, którzy informują nas o nielegalnych obiektach. Najprostszym i zarazem najskuteczniejszym sposobem jest interwencja w Miejskim Centrum Kontaktu pod numerem 19115. Zachęcamy do korzystania z tego właśnie sposobu. Nielegalne nośniki, które zostały usunięte, trafiają do naszego magazynu. Tam czekają na właściciela. Kierujemy do niego prośbę o odbiór. Naliczamy też koszty usunięcia, transportu i przechowywania, które właściciel musi pokryć. Nośniki nieodebrane od ZDM-u lub takie, których właściciela nie udało się ustalić, są sukcesywnie utylizowane.” 

Czytaj też: Warszawa | Identyfikacja wizualna | Grafika | Miasto | 

źródło : UM Warszawa / Warszawa walczy z reklamami
zdjęcia: Zarząd Dróg Miejskich Warszawa